
DĘBICA. Policja przygotowana na niesportowe emocje wokół dębickich drużyn.
Ostatnie miesiące przyniosły wiele ekscesów z udziałem dębickich pseudokibiców. Rusza właśnie nowy sezon piłkarski, zapytaliśmy więc, jak pod względem bezpieczeństwa przygotowana jest na to dębicka policja.
Miasto od lat dzieli linia osiedli sympatyzujących z Wisłoką i Igloopolem. W ciągu kilku ostatnich miesięcy dębiccy pseudokibice mocno o sobie przypominali. Informowaliśmy o napaści na uczniów w trakcie zajęć WF, napadach z użyciem niebezpiecznych narzędzi takich jak maczety i pobiciach, do których dochodziło nawet w biały dzień.
– Przed każdym sezonem jesteśmy przygotowani, tym razem także, choć nie przewidujemy w tym sezonie użycia jakichś szczególnych środków – mówi podinspektor Janusz Natkaniec, zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Dębicy.
Mecze rozgrywane w Dębicy nie podpadają pod przepisy o imprezach masowych, tzn. gromadzą poniżej tysiąca widzów. Oznacza to, że to organizatorzy biorą odpowiedzialność za to, co dzieje się na stadionie. – Na terenie dębickich stadionów nie było wielkich ekscesów, obserwujemy raczej tendencje, że niektóre grupy szukają konfrontacji poza stadionem – mówi podinspektor Natkaniec. – Na tego typu zachowania reagujemy stanowczo, ujęliśmy sprawców ostatnich zdarzeń związanych ze środowiskiem kibiców i doprowadziliśmy do skierowania spraw do sądu. Myślę, że to uspokoi sytuacje i ostudzi gorące głowy – dodaje zastępca komendanta.
Warto podkreślić, że w Dębicy oprócz typowych działań policja stara się zapobiegać problemowi. Organizowane są spotkania z młodymi sportowcami trenującymi w klubach i młodzieżą w szkołach. Podczas nich funkcjonariusze tłumaczą młodym ludziom zasady rywalizacji fair play i uświadamiają zagrożenia, jakie niesie ze sobą angażowanie się w pseudokibicowskie zachowania.
Artur Getler



One Response to "Dębiccy pseudokibice groźniejsi poza stadionami niż na nich"