Z FILMOWEGO PLANU. Rzeszowscy kibice i żużlowcy grają w pierwszym w Polsce filmie fabularnym o dyscyplinie sportu, która w naszym regionie od lat jest bardzo popularna.
Młody chłopak i młoda dziewczyna, miłość i tor żużlowy, emocje i adrenalina, sukcesy i porażki, walka o życie, a także o samego siebie – tak zapowiada się najnowsza produkcja Doroty Kędzierzawskiej. Sceny do filmu „Żużel” powstają właśnie teraz w Rzeszowie. Filmowcy będą gościć w naszym regionie do końca sierpnia. Oprócz zdjęć w stolicy Podkarpacia, ekipa zawita też do Przemyśla. Nowy obraz wejdzie na ekrany kin w przyszłym roku.
Żużel – sport królujący w naszym kraju od dawna, z wielką tradycją i wielkimi nazwiskami, a mimo to funkcjonuje w polskiej sportowej rzeczywistości wciąż bardziej w roli kopciuszka niż królewicza. Dlaczego zatem to właśnie speedway zainteresował Dorotę Kędzierzawską i stał się motywem przewodnim jej nowego filmu? – Jestem fanką żużlowców. Teraz oczywiście również żużla. Staram się na bieżąco śledzić to, co się dzieje w polskiej lidze. Żużel jest jak życie w pigułce. Młodzi chłopcy przeżywają takie emocje, których inni nie są w stanie w ogóle doświadczyć. Bardzo im kibicuję i uważam, że to są tacy współcześni gladiatorzy – wyjaśnia pochodząca z Łodzi autorka scenariusza, a zarazem reżyser filmu, która ma na swoim koncie m.in. takie tytuły, jak „Wrony”, „Pora umierać” czy „Jutro będzie lepiej” i jest laureatką ponad 20 nagród na różnych festiwalach filmowych. Do współpracy przy „Żużlu” zaprosiła Arthura Reinharta, operatora filmowego, zdobywcę dwóch „Złotych Żab” na Międzynarodowym Festiwalu Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage.
WIĘCEJ W WEEKENDOWYM (19 – 21 SIERPNIA) PAPIEROWY WYDANIU SUPER NOWOŚCI.
mj
[print_gllr id=191093]


