Chcą odnaleźć szczątki mieleckich bohaterów

Skrytobójczo zamordowani przez agenta UB Konstanty Kędzior i Wojciech Lis „Mściciel” zostali pogrzebani na śmietniku podwórza Milicji Obywatelskiej w Mielcu. Odnaleziono ich dopiero w 1992 r., ponad 44 lata od tej zbrodni. Fot. Archiwum IPN
Skrytobójczo zamordowani przez agenta UB Konstanty Kędzior i Wojciech Lis „Mściciel” zostali pogrzebani na śmietniku podwórza Milicji Obywatelskiej w Mielcu. Odnaleziono ich dopiero w 1992 r., ponad 44 lata od tej zbrodni. Fot. Archiwum IPN

MIELEC. Szykuje się patriotyczne przedsięwzięcie na gigantyczną skalę.

Szacuje się, że z rąk komunistów zginęło ponad 120 mieszkańców powiatu mieleckiego, przy czym miejsca pochówku ok. połowy z nich nie są jak dotąd znane. Stąd inicjatywa, aby spróbować odnaleźć doczesne szczątki chociaż części ofiar „władzy ludowej”. W przedsięwzięcie mają być zaangażowane: lokalne organizacje patriotyczne, Instytut Pamięci Narodowej oraz stowarzyszenie „Niezłomni” ze Szczecina.

W powiecie mieleckim – jak w całej Polsce i nie tylko – komuniści grzebali swoje ofiary w bezimiennych dołach, maskując te miejsca jak to tylko możliwe. Wszystko po to, aby (dosłownie i w przenośni) raz na zawsze zatrzeć pamięć o „wrogach władzy lodowej”.

Zakopali ich w lesie i przy torach?
Taki los spotkał dwóch legendarnych Żołnierzy Niezłomnych z regionu: Konstantego Kędziora i Wojciecha „Mściciela” Lisa. Obaj zginęli z ręki agenta Urzędu Bezpieczeństwa, Wojciech Palucha „Tora”, a potem zakopano ich  na śmietniku podwórza Milicji Obywatelskiej w Mielcu. Zwłoki bohaterów odnaleziono dopiero w 1992 r., ponad 44 lata od tej zbrodni. Dziś Kędzior i Lis godnie spoczywają w mogile na Cmentarzu Parafialnym w Mielcu.

Mniej szczęścia miało kilkadziesiąt innych ofiar, których szczątków do tej pory nie odnaleziono. Starsi ludzie przekazują, że bezimienne mogiły mogą być m.in. w lasach przy drodze na Kolbuszową, a nawet przy torach kolejowych w samym centrum miasta.

Przedsięwzięcie niezwykle kosztowne
Stąd – jak przekonuje Romuald Rzeszutek ze stowarzyszenia „Prawda i Pamięć” – poszukiwania szczątków mieleckich bohaterów mają wielki sens. Problem w tym, że byłoby to przedsięwzięcie niezwykle kosztowne. – Nie chciałbym jeszcze o szczegółach mówić. Jest na to za wcześnie – zastrzega. – Najpierw spróbujemy „przelać to na papier” i sprawdzić, czy w ogóle będzie taka możliwość. Jeśli tak, to akcja byłaby prowadzona przy współpracy z IPN poprzez stowarzyszenie „Niezłomni” ze Szczecina – zdradza nasz rozmówca.

Zdaniem Rzeszutka, na terenie powiatu jest dużo miejsc, gdzie mogą być pogrzebane ofiary komunistów. – Aby to sprawdzić, musimy mieć do dyspozycji duży budżet. Trzeba też zatrudnić osobę, który posiada georadar i potrafi się nim posługiwać. Potem czekałyby nas kolejne koszty związane m.in. z naruszaniem struktur ziemi, badaniami i samą ekshumacją.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.