
ŻUŻEL. NICE PLŻ. Rozmowa z MATEUSZEM RZĄSĄ, juniorem Stali BETAD Leasing Rzeszów.
21 sierpnia na długo zapadnie w pamięci wychowanka rzeszowskiej Stali, Mateusza Rząsy. Właśnie w ten dzień, w meczu przeciwko Polonii Bydgoszcz, 17-letni zawodnik wygrał indywidualnie pierwszy bieg w lidze. – Trochę czekałem na występ w Rzeszowie. Chciałem pojechać na swoim torze, bo wiadomo, że w domu są zawsze większe szanse na lepszy wynik, niż na wyjeździe – przekonuje MATEUSZ RZĄSA.
– W biegu juniorów pokonałeś bardziej doświadczonych rywali, jak Rafał Karczmarz i Oskar Ajtner-Gollob. Jest się zatem z czego cieszyć…
– Jestem zadowolony zwłaszcza z tego pierwszego biegu, gdzie wygrałem start i potem nie dałem się wyprzedzić na trasie. Było dobrze, jednak potem trochę pokombinowaliśmy za bardzo z ustawieniami motocykla. Mówi się trudno i jedzie się dalej.
– W Daugavpils i Rawiczu byłeś już bliski biegowego zwycięstwa, jednak najpierw defekt, a potem upadek pozbawił Cię „trójki”. Nie załamały Cię te wydarzenia?
– Rzeczywiście, było nieciekawie i miałem wyjątkowego pecha w tych sytuacjach, w którym zwycięstwo było niemal na wyciągnięcie ręki. Trochę mnie to podłamało, ale jechałem dalej i teraz wreszcie mogę się cieszyć z pierwszego indywidualnego zwycięstwa w lidze.
– Tak na dobrą sprawę jesteś dopiero na początku żużlowej kariery. Nad czym jeszcze musisz najbardziej popracować?
– Cały czas zbieram doświadczenie i o to w tym wszystkim chodzi. Potrzebuję jak najwięcej jazdy, która pomoże mi stać się jeszcze lepszym zawodnikiem. Muszę popracować nad swoją sylwetką na motocyklu, bowiem nie jest ona idealna, a poza tym nad ustawieniami motocykla. A potem już tylko jazda, jazda, jazda i tyle (śmiech).
– Mówi się, że wyniki rzeszowskich juniorów byłyby jeszcze lepsze, gdybyście dysponowali lepszym sprzętem…
– To oczywiste. Klub pomaga mi na tyle, na ile może. Sam też coś kombinuje, aby mieć jeszcze lepszy sprzęt. Generalnie wszystko idzie małymi kroczkami do przodu.
– W najbliższą niedzielę mecz w Krośnie. Po udanym występie przeciwko Polonii pewnie miałbyś ochotę wystąpić na torze przy ul. Legionów?
– Miałem okazję jeździć w Krośnie na MDMP tydzień temu. Tor jak tor. W meczu z Polonią zdobyłem 4 punkty i zobaczymy, czy to przekona trenera, by mnie wystawił na mecz w KSM. Wszystko okaże się na treningach.
Rozmawiał Marcin Jeżowski


