Będą kontrole w gabinetach lekarzy rodzinnych?

- Zwróciliśmy się do ministerstwa z prośbą o rzetelną informację dotyczącą ordynacji leków na receptę „S” skierowaną do pacjentów, bo zostało obudzone wiele nadziei na to, że wszyscy dostaną darmowe leki. Tymczasem tylko część z nich będzie z dopłatami, a także z wnioskiem o zmiany na liście nie częściej niż co trzy miesiące - mówi Mariusz Małecki. Fot. Wit Hadło
– Zwróciliśmy się do ministerstwa z prośbą o rzetelną informację dotyczącą ordynacji leków na receptę „S” skierowaną do pacjentów, bo zostało obudzone wiele nadziei na to, że wszyscy dostaną darmowe leki. Tymczasem tylko część z nich będzie z dopłatami, a także z wnioskiem o zmiany na liście nie częściej niż co trzy miesiące – mówi Mariusz Małecki. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Dopiero za kilka dni lekarze rodzinni będą uprawnieni do wystawiania bezpłatnych leków dla seniorów, a ministerstwo już straszy ich kontrolami.

Wprowadzenie darmowego dostępu do niektórych leków dla pacjentów 75+ nie może być podstawą do zmiany zasad leczenia, jeśli nie jest to podyktowane zmianą stanu zdrowia chorego, a względami finansowymi – ostrzega lekarzy Ministerstwo Zdrowia w specjalnym komunikacie. W takich przypadkach lekarzom grożą kontrole NFZ dotyczące zasad ordynacji leków.

Według prawników, to działania niezgodne z prawem. – To zwykłe straszenie lekarzy i próba wywarcia presji, żeby się samoograniczyli i nie generowali nadmiernych kosztów dla budżetu państwa. Lekarz ma obowiązek działać zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej i ma swobodę w decydowaniu o terapii – mówią.

Niepotrzebne naciski
W komunikacie MZ faktycznie pobrzmiewa groźba kar za zmianę leku odpłatnego, który nie znalazł się na liście, na bezpłatny. NFZ może skontrolować jednak tylko czy lekarz wypisał receptę na lek zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego albo wskazaniami refundacyjnymi. Jeśli lek został przepisany bez naruszeń tych zasad, ocena tego, czy lekarz postępuje zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie należy do urzędników NFZ – mówi Mariusz Małecki, prezes Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Podkarpackie.

Lekarz podkreśla również, że złożenie na barki lekarzy rodzinnych (z wykluczeniem specjalistów z ambulatoryjnej opieki medycznej i szpitali) wypisywania leków na receptę S obarczy ich dodatkowymi obowiązkami, bo pacjenci z receptą ze szpitala czy od specjalisty będą przychodzić do POZ z prośbą o jej przepisanie.

Może dojść do spięć na linii pacjent lekarz
Federacja zrzeszająca lekarzy rodzinnych zwraca uwagę jeszcze na jedną kwestię. – Na listę „S” trafiło kilka naprawdę atrakcyjnych leków, np. przeciwzakrzepowych koagulantów. Problem w tym, że według wskazań, bezpłatnie można je przepisać tylko w przypadku okresowego stosowania po zabiegach ortopedycznych. W 95 proc. leki te zapisywane są jednak w prewencji chorób zakrzepowo-zatorowych, migotaniu przedsionków, a tego nie ma we wskazaniach, i w tym przypadku nie możemy wypisać leku na receptę „S”. Może to rodzić niepotrzebne spięcia na linii pacjent lekarz – dodaje dr Małecki.

Anna Moraniec

8 Responses to "Będą kontrole w gabinetach lekarzy rodzinnych?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.