
SANDOMIERZ. Interpol poszukuje Jakuba Jakusa. Podejrzany jest o współpracę z tzw. Państwem Islamskim.
Poszukiwany w 190 krajach mężczyzna, za którym Interpol wystawił tzw. czerwoną notę, to mieszkaniec Sandomierza. Nazywa się Jakub Jakus i uważany jest za niezwykle niebezpiecznego.
Za Jakusem wystawiono tzw. czerwoną notę. Oznacza to, że poszukiwany może być niezwykle niebezpieczny. Interpol opublikował dane i fotografie mężczyzny. Obok przynależności do Państwa Islamskiego, mężczyzna jest ścigany także za ułatwienie członkostwa w ISIS innej osobie, nielegalne posiadanie broni, podszywanie się pod inną osobę i kradzież dokumentów.
Co wiadomo o Jakubie Jakusie oprócz tego, że urodził się i mieszkał w Sandomierzu?
Jakub Jakus urodził się 31 lipca 1992 r. Interpol ostrzega jednak, że może się posługiwać fałszywymi dokumentami i najprawdopodobniej podaje się właśnie za kogoś innego. Mężczyzna zna język polski, angielski i arabski. Przyjął także imię Abdullah i wiele wskazuje na to, że pojechał do Syrii zabijać niewiernych.
Według informacji, które zostały podane do publicznej wiadomości, Jakus przeszedł na islam jeszcze podczas nauki w liceum. Sandomierzanin kończył jedną z najbardziej znanych i cenionych sandomierskich szkół – Collegium Gostomianum, w klasie pierwszej uczył się w Liceum Katolickim.
Nie pił alkoholu, nie robił sobie zdjęć
Historię mężczyzny jeszcze pod zmienionym imieniem i bez wskazania lokalizacji opisał na portalu natemat.pl Michał Gąsior. Pisał tam m.in. „Wychowawczyni miała bliski kontakt z chłopakiem. Tak bliski, że początkowo była jedną z niewielu osób, które wiedziały o jego nowej wierze. – Nie chciał, żeby ktokolwiek o tym wiedział. Szczególnie rodzice. Ale już w trzeciej klasie otwarcie mówił o swojej religii. Miał zgodę dyrektora i klucz do podziemi, gdzie mógł się modlić. O tym też niewiele osób wiedziało – miała mówić nauczycielka etyki Jakuba Jakusa. – Potem wiedzieli już także koledzy z klasy. Jeden z nich opowiada, jak poważnie Kamil traktował zasady swojej religii. – Nie pił alkoholu. Dla dziewczyn był miły i uprzejmy, jak dla każdego, przy czym nie dotykał ich. Nawet nie podawał ręki na przywitanie – miał wspominać jeden z kolegów poszukiwanego. – Z tego powodu nie poszedł na studniówkę. Na szkolnej tablicy nie ma jego zdjęcia. Mówił ponoć, że w islamie jest zakaz fotografowania ludzi.
Po ukończeniu szkoły średniej Jakus pojechał na studia do Warszawy. Była to prywatna uczelnia o profilu biznesowym. Studiów na niej jednak sandomierzanin nie ukończył. Wyjechał do Norwegii. Do pracy. Tam się zradykalizował. Rodzina i znajomi mieli jeszcze wówczas z nim kontakt. Nie krył, że chce wyjechać do kraju muzułmańskiego. Miał wyjechać do Turcji. Ostatecznie jednak pojechał do Syrii.
Według Międzynarodowego Centrum Antyterroryzmu (ICCT), od 20 do 40 Polaków wyjechało na Bliski Wschód w celu dołączenia do organizacji terrorystycznych. Jakus jest prawdopodobnie jednym z najmłodszych Polaków w szeregach ISIS.
mrok



11 Responses to "24-latek z okolic Podkarpacia w szeregach ISIS"