Na oddłużenie szpitali marszałek musi wydać blisko 30 mln zł

- Strata ponad 28 mln zł zostanie pokryta z budżetu województwa. Pieniądze na ten cel są zabezpieczone w budżecie. Żadnej placówce nie grozi komercjalizacja. Dyrekcje zadłużonych szpitali muszą przedstawić jednak plan naprawczy - zapewniał Stanisław Kruczek. Fot. Wit Hadło
– Strata ponad 28 mln zł zostanie pokryta z budżetu województwa. Pieniądze na ten cel są zabezpieczone w budżecie. Żadnej placówce nie grozi komercjalizacja. Dyrekcje zadłużonych szpitali muszą przedstawić jednak plan naprawczy – zapewniał Stanisław Kruczek. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Szpitale toną w długach. Opozycja uważa, że to wina zarządu.

Ujemny wynik finansowy za rok 2015 po dodaniu kosztów amortyzacji uzyskało sześć szpitali w łącznej stracie 28 970 449 zł. Gdyby nie wliczyć w to kosztów amortyzacji (ponad 53 mln zł) zobowiązania wymagalne (takie, których termin płatności już minął, a wierzyciele domagają się spłaty) wszystkich podległych marszałkowi placówek wyniosłyby ponad 75 mln zł, o blisko 10 mln zł więcej niż rok temu.

Najwięcej, bo 12 mln zł strat ma Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 2 w Rzeszowie, blisko 9 mln zł – Wojewódzki Szpital w Przemyślu, 4 mln zł – Wojewódzki Szpital w Tarnobrzegu, 2 mln zł – Podkarpackie Centrum Chorób Płuc w Rzeszowie, blisko 2 mln zł – Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 w Rzeszowie.

Radni szukali winnych tej sytuacji
W poniedziałek (29 sierpnia) na ten temat rozmawiali radni województwa podkarpackiego na sesji. – Sytuacja niektórych placówek jest tak dramatyczna, że gdyby to były placówki działające w komercyjnych warunkach, należałoby ogłosić ich upadłość – alarmował Sławomir Miklicz, radny klubu PO.

Jego zdaniem, zarząd województwa „działa na szkodę podkarpackiej służby zdrowia”. – PiS nie nadaje się do rządów, a szczególnie do rządów w służbie zdrowia. Zobowiązania szpitali dramatycznie rosną – podkreślał.

Na zarzuty Miklicza odpowiedział członek zarządu woj. odpowiedzialny za służbę zdrowia, Stanisław Kruczek. Jak tłumaczył, straty w placówkach medycznych wynikają m.in. z tego, że NFZ nie płacił szpitalom za wszystkie nadwykonania i taka sytuacja ma miejsce od kilku lat.

– To szpitale musiały pokrywać nadwykonania m.in. z kredytów, które przeradzały się w zobowiązania długoterminowe. Dołożyło się do tego dzielenie kontraktów z NFZ na jednostki prywatne. Sytuacja naszych szpitali jest absolutnie dramatyczne i o tym wiemy. To, co możemy jako zarząd województwa robić, to przede wszystkim konsolidacja, czyli łączenie szpitali. Potrzebna jest koordynacja lecznictwa zamkniętego na poziomie regionu – dodał Kruczek.

Samorząd w najbliższym czasie planuje połączyć dwa rzeszowskie szpitale: Podkarpackie Centrum Płuc i Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1. W ubiegłym roku samorząd woj. i władze Przemyśla zdecydowały o połączeniu dwóch funkcjonujących w tym mieście szpitali: wojewódzkiego i miejskiego. Proces łączenie obu placówek wciąż trwa.

Anna Moraniec

6 Responses to "Na oddłużenie szpitali marszałek musi wydać blisko 30 mln zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.