III LIGA. Dawid Bieniasz strzelił pięknego gola, a Marcin Pietryka obronił karnego.
Nie udało się pokonać Garbarni ani Podlasia, powiodło się w środę z kolejnym beniaminkiem i Resovia cieszyła się z pierwszego zwycięstwa na własnym boisku.
Dariusz Gawęcki pozyskany przed sezonem z Puszczy Niepołomice, Marek Mizia grający kiedyś w Puszczy i Garbarni, 22-letni napastnik Kamil Włodyka, który nie przebił się do szerokiej kadry Ruchu Chorzów i trener Robert Moskal z bogatym stażem m.in. w Sandecji Nowy Sącz i GKS Katowice, nomen omen kiedyś kandydat do pracy w Resovii. W małopolskiej Trzebinii zmontowano solidną drużynę. Kilka dni temu dała ona popis skuteczności, wbijając pół tuzina goli Orlętom. W Rzeszowie beniaminek nie był przekonujący ani w ataku, ani w obronie.
Zespoły chciały przełamać niemoc i odnieść pierwsze zwycięstwa: rzeszowianie na własnym boisku, goście – poza domem. Czterech bramek przed przerwą nikt się jednak nie spodziewał. „Pasiaki” objęły prowadzenie po „bilardzie” w polu karnym. Radość trwała 5 minut, bo nie pierwszy raz w tej rundzie wyciągnęli oni worek z prezentami. Chwilę później przyjezdni mogli wyjść na plus, lecz Szymona Kurka w ostatniej chwili zablokował Arkadiusz Staszczak. Piłkarze ruszali się żwawo, więc za moment byliśmy po drugiej stronie boiska, gdzie Bieniasz z sytuacji sam na sam z bramkarzem wyciągnął tylko rzut rożny. Zrekompensował to sobie w 36 minucie, kierując piłkę z kąta do siatki – strzał znamionował niemałe umiejętności techniczne. Ale na tym nie koniec. Wkrótce goście popełnili kolejny błąd we własnym polu karnym i rzeszowianie powiększyli przewagę.
Zanosiło się na zaskakująco łatwe zwycięstwo, lecz 20 minut przed końcem Domoń niepotrzebnie faulował przeciwnika i MKS wykonywał „11”. Wracający po kontuzji między słupki Marcin Pietryka odbił piłkę po strzale Włodyki, ale pechowo, wprost na głowę napastnika. Zrobiło się 3-2 i do samego końca było nerwowo, choć nie musiało. Gdyby w 85 minucie Bartłomiej Buczek wykorzystał „setkę”…
RESOVIA 3
MKS Trzebinia/Siersza 2
(3-1)
1-0 Ołownia (12. – samob.), 1-1 Mizia (17.), 2-1 Bieniasz (36.), 3-1 Żmuda (40.), 3-2 Włodyka (70.).
RESOVIA: Pietryka – Żmuda, Domoń, Baran – Staszczak, Świst, Pałys-Rydzik (89. K. Kmiotek), M. Kmiotek (86. Daniel), Bieniasz – Mołdoch (75. Kowal), Buczek (90. Natkaniec).
MKS: Wróbel – Sanok, Sawczuk, Ołownia, Niechciał (83. Górka) – Kurek (46. Włodyka), Gawęcki, Majcherczyk (83. Piskorz), Kowalik (46. Repa), Mizia – Stanek.
Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin). Żółte kartki: Mołdoch, Bieniasz, Domoń, Kowal – Ołownia, Sawczuk. Widzów: 200.
Tomasz Szeliga
[print_gllr id=192367]


