
Trzecioligowa Stal Rzeszów przegrała w niedzielę na wsi z Cosmosem Nowotaniec, co rozsierdziło prezydenta Tadeusza Ferenca do tego stopnia, że wrócił on do pomysłu stworzenia w stolicy Podkarpacia nowego klubu piłkarskiego.
„Mam już dosyć marnego poziomu rzeszowskich piÅ‚karzy. I informacji, że znowu przegrali z jakÄ…Å› drużynÄ…, o której istnieniu nawet nie wiedziaÅ‚em†– mówi Ferenc Markowi Kruczkowi, dziennikarzowi Gazety Wyborczej. ArtykuÅ‚ nosi znamienny tytuÅ‚ „Miasto bierze siÄ™ za futbol w Rzeszowieâ€. Tyle, że bierze siÄ™ od lat i nic siÄ™ nie zmienia. Ach, przepraszam. Na trybunach pojawiajÄ… siÄ™ już naprawdÄ™ ostatni Mohikanie. JeÅ›li mecz Resovii bÄ…dź Stali obejrzy dziÅ› 400 osób, piszemy o sporym zainteresowaniu. 400 osób w niemal 200-tysiÄ™cznym mieÅ›cie!
Tadeusz Ferenc nie ukrywa swojej irytacji i ruga zawodników za marny poziom. „Nie może być tak, że wstydzimy siÄ™ wyników meczów naszych piÅ‚karzy. […] Nie osiÄ…gajÄ… spodziewanych rezultatów†– zaznacza. Dalej jest jeszcze ciekawiej, bo Ferenc obiecuje, że pobÅ‚ażania dla nieudaczników już nie bÄ™dzie. „W Rzeszowie powstanie nowy klub na bazie jednego już istniejÄ…cego lub obu – zapewnia Kruczka i kibiców – Nie wskazujemy, którego. Mam sympatiÄ™ do obu, w obu pracowaÅ‚em w zarzÄ…dachâ€.
Dziennikarz napisaÅ‚, że wstÄ™pnie szefowie klubów sÄ… zainteresowani pomysÅ‚em, jednak mija siÄ™ z prawdÄ…. Przynajmniej ci w Resovii o niczym nie wiedzÄ…. Owszem, temat byÅ‚ podnoszony, ale w 2013 roku. Szeroko pisaÅ‚em o tym w Super NowoÅ›ciach. Wtedy w ratuszu o powoÅ‚aniu do życia Miejskiego Klubu PiÅ‚karskiego Rzeszów z Ferencem dyskutowali Jacek Szczepaniak ze Stali i Aleksander Bentkowski z Resovii. DziaÅ‚o siÄ™ to po tym, jak „pasiaki†za dÅ‚ugi wobec ZUS zostaÅ‚y zdegradowane do trzeciej ligi, a Stal – choć wystÄ™powaÅ‚a szczebel wyżej – też ledwie wiÄ…zaÅ‚a koniec z koÅ„cem.
– Kto bÄ™dzie chodziÅ‚ na mecze nowego klubu? Co począć z niechÄ™ciÄ… kibiców jednej rzeszowskiej drużyny do drugiej? – pytaliÅ›my i pewnie spytamy ponownie, jeÅ›li w mieÅ›cie faktycznie zacznÄ… realizować wÅ‚asnÄ… piÅ‚karskÄ… dobrÄ… zmianÄ™.
Trzy lata temu pomysÅ‚ umarÅ‚ tak samo szybko, jak siÄ™ narodziÅ‚. Rok później atak na I ligÄ™ przypuÅ›ciÅ‚a Stal (wspierana przez prezydenta Ferenca), ale Zbigniew Boniek zablokowaÅ‚ fuzjÄ™ z FlotÄ… ÅšwinoujÅ›cie. – Droga na skróty to droga donikÄ…d – ogÅ‚osiÅ‚ szef PZPN, rozwiewajÄ…c marzenia Rzeszowa o piÅ‚ce przez wiÄ™ksze P. W tamtym sezonie Ferenc spotkaÅ‚ siÄ™ z dziaÅ‚aczami Stali i Resovii i zapowiedziaÅ‚, że jeÅ›li któraÅ› z drużyn awansuje do II ligi, otrzyma z miasta finansowy bonus – okrÄ…gÅ‚y milion zÅ‚. PiÅ‚karze nie dali rady.
DziÅ› wracamy do punktu wyjÅ›cia, choć z lektury Gazety Wyborczej wynika, że sprawy przyspieszyÅ‚y. Ponoć prezydent „wydaÅ‚ swoim podwÅ‚adnym dyspozycje, żeby orientowali siÄ™ w zasadach tworzenia nowego klubu, szukali możliwoÅ›ci budżetowych i dodatkowych źródeÅ‚ finansowania. MajÄ… także rozglÄ…dać siÄ™ za potencjalnymi sponsoramiâ€. Dyrektora klubu powoÅ‚ywaÅ‚oby miasto, rozliczany byÅ‚by jak każdy inny szef wydziaÅ‚u urzÄ™du miasta. OczywiÅ›cie ratusz kontrolowaÅ‚by, na co wydawane sÄ… dotacje. Miejmy nadziejÄ™, że kontrolowaÅ‚by miliony, bo na razie kluby otrzymujÄ… po 700 tysiÄ™cy zÅ‚, co jest kroplÄ… w morzu potrzeb.
Ferenc chwali siÄ™ w tekÅ›cie, że wpadÅ‚ na ten pomysÅ‚ podczas II-ligowego spotkania ROW Rybnik – Kotwica KoÅ‚obrzeg czyli zespołów z miast mniejszych od Rzeszowa. TÄ™ szczerość powinien sobie jednak darować, bo najlepszego Å›wiadectwa mu nie wystawia. To o czym opowiada, w wielu miastach jest standardem – i to od lat. Tyle, że to oÅ›rodki, które postawiÅ‚y na promocjÄ™ poprzez piÅ‚kÄ™ nożnÄ…. Rzeszów zostaÅ‚ daleko w tyle, przeciÄ™tnemu kibicowi spoza Podkarpacia kojarzy siÄ™ wyłącznie z siatkówkÄ… mężczyzn, rzadziej z żużlem.
Jeżdżę do Mielca i z zazdroÅ›ciÄ… spoglÄ…dam na to, co udaÅ‚o siÄ™ stworzyć ludziom autentycznie zaangażowanym w odbudowÄ™ Stali. Bardzo chciaÅ‚bym, ale niestety nie mam wrażenia, iż w rzeszowskim ratuszu wiedzÄ…, jak zabrać siÄ™ do sprawy. Ferenc chce mieć wyniki szybko, w nowym klubie – jak rozumiem – graliby jednak ci sami zawodnicy Resovii i Stali. Miasto niekoniecznie postawiÅ‚oby natomiast na tych samych dziaÅ‚aczy. Zostaje natomiast problem zantagonizowanych kibiców a proszÄ™ mi wierzyć, nie sÄ… to tylko tzw. szalikowcy.
Można oczywiście kruszyć lody i działać w ten sposób. Można też budować klub od podstaw, cierpliwie, krok po kroku, od B klasy. Awans na zaplecze ekstraklasy zajmie minimum 6 lat, akurat tyle, by wychować/przyzwyczaić nowego kibica. Niedorzeczne? Przytoczyłbym kilka argumentów przemawiających za takim właśnie rozwiązaniem. Ale to temat na kolejną dyskusję.
Tomasz Szeliga



12 Responses to "„Kosmiczna” porażka zmieni rzeszowski futbol?"