
RZESZÓW. Obowiązuje zakaz palenia ognisk na działkach, ale ich właściciele nie stosują się do przepisów.
Wieczorami rejon alei Rejtana i Armii Krajowej spowijają dymy z ognisk. Mieszkańcy, którzy do nas dzwonili, narzekali na duszącą mgłę, która unosiła się w okolicach hipermarketu i galerii handlowej. To skutek zabronionych praktyk działkowych – palenia ognisk na terenach ogródków.
Popołudniami i wieczorami około godz. 19 i 20 praktycznie codziennie z ogródków działkowych przy alei Armii Krajowej roznosi się dym z palonych tam ognisk. Tworzy się coś w rodzaju duszącej mgły. Mieszkańcy osiedla Nowe Miasto wychodzący z bloków lub robiący zakupy w pobliskich sklepach wdychają smród spalenizny. Ogniska w ogródkach długo się tlą, zanim zgasną. Przykre zapachy dostają się też do mieszkań. Jedynym zabezpieczeniem jest zamykanie okien.
W ogródkach można jedynie grillować
Czy służby odpowiedzialne za eliminację smrodu w Rzeszowie są w stanie skutecznie zadziałać tak, żeby ludzie nie musieli wdychać duszących dymów? – zapytaliśmy Straż Miejską.
– Nie mieliśmy sygnałów o dymach unoszących się z ogródków działkowych. Ale wystarczy, że mieszkańcy zgłoszą nam ten problem i będziemy interweniować – mówi Jadwiga Jabłońska, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Rzeszowie. – Obowiązuje bezwzględny, ogólnopolski zakaz palenia gałęzi, liści i traw na działkach. Można tam jedynie grillować. Informujemy o tym związek działkowców.
Za spalanie liści wniosek do sądu
Gdy wezwana zostanie Straż Miejska, to za spalanie liści nie ukarze nas mandatem. Jednak wobec osób, które nie zastosują się do poleceń strażników, może nawet zostać sporządzony wniosek o ukaranie przez sąd.
Jeżeli ognisko spowoduje pożar i zagrożenie dla ludzi i środowiska, straż pożarna na pewno ukarze sprawcę mandatem karnym w kwocie 500 zł. Z art. 51. paragraf 1. wynika, że można nałożyć grzywnę albo nawet ukarać aresztem działkowca m.in. za palenie liści czy innych odpadów roślinnych, w wyniku czego duszący dym utrudnia ludziom egzystencję.
Dym z ognisk rozpalanych w ogródkach działkowych może na przykład ograniczyć widoczność i spowodować zagrożenie dla samochodów, nagły zaś podmuch wiatru spowoduje niekontrolowane rozprzestrzenianie się ognia w nieznanym kierunku. Działkowe ogniska mają to do siebie, że często spala się w nich także śmieci. Palenie starych ubrań, butów, folii, kartonów czy plastikowych butelek jest zabronione ustawą i absolutnie nie wolno tego robić. Zakaz ten reguluje ustawa o odpadach i sprawca podlega karze aresztu (30 dni) lub karze grzywny od 500 do 5 tys. zł.
Mariusz Andres



20 Responses to "Duszące dymy unoszą się z ogródków"