
TARNOBRZEG. 10-kilometrowy odcinek wału wiślanego, łączący Podkarpacie ze Świętokrzyskim, zostanie w końcu rozbudowany.
Podkarpacki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych ogłosił przetarg, który ma wyłonić wykonawcę robót budowlanych na rozbudowę prawie 10 km wałów przeciwpowodziowych na Wiśle pomiędzy Tarnobrzegiem a Sandomierzem. Na tę inwestycję mieszkańcy tego regionu czekają od lat. Planowany termin zakończenia robót budowlanych to koniec 2017 roku.
Ochroną przed powodzią zostanie objętych ok. 7800 mieszkańców zamieszkujących obszar ok. 4846 ha. Ludzie ci wiedzą, co znaczy nieszczęście powodzi, bo w 2010 roku dorobek ich życia zniszczyły dwie fale powodziowe. Od 6 lat wielu z nich nie śpi spokojnie, bo mają świadomość tego, że choć po stronie świętokrzyskiej wał został podniesiony, to po części podkarpackiej wciąż jest on słabszy i niższy, i w razie gdyby stan Wisły przekroczył stan alarmowy, mogłoby dojść do przelania się wody przez ten właśnie 10-kilometrowy odcinek.
Na terenie, który obejmie ochroną rozbudowany wał, znajdują się ponad 4 tys. budynków mieszkalnych i gospodarczych, oczyszczalnia ścieków, ok. 80 zakładów przemysłowych, w tym tak duże firmy jak Federal Mogul oraz Huta Szkła Pilkington Automotive Poland. Ponadto ochroną zostanie objęty także zabytkowy zespół klasztorny ss. dominikanek w Wielowsi.
Realizacja projektu przyczyni się również do zabezpieczenia przed zalaniem wodami powodziowymi całej infrastruktury technicznej i komunalnej zlokalizowanej na tym obszarze tj.: sieci energetycznej, sieci telefonicznej, gazowej, wodociągowej, kanalizacyjnej.
Mieszkańcy tej części Tarnobrzega i Sandomierza pilnie czekają na tę inwestycję, bo w sposób rzeczywisty podniesie ona poziom nie tylko wału, ale przede wszystkim bezpieczeństwa kilku tysięcy osób.
mrok


