
MIELEC. Zdaniem radnego opozycji, dwuletnia kadencja nowego dyrektora LO to naruszenie ustawy o systemie oświaty, a nawet Konstytucji RP.
Zmiana dyrekcji I Liceum Ogólnokształcącego w Mielcu wywołuje kontrowersje. I nie chodzi tutaj o kwestie personalne, ale o długość umowy nowego szefa LO. Decyzją Zarządu Powiatu Radosław Kluza, który zastąpił odchodzącego na emeryturę Janusza Świętonia, został dyrektorem na okres 2 lat, a nie 5. Zdaniem Marka Paprockiego, radnego powiatowego, tak krótki czas umowy jest złamaniem przepisów prawa.
– Powołanie dyrektora LO nr 1 w Mielcu na okres dwóch lat narusza, według mnie, ustawę o systemie oświaty i koliduje z zasadą praworządności wyrażoną w Konstytucji RP – grzmiał na ostatniej sesji Rady Powiatu Matek Paprocki. Aby nie być gołosłownym, zacytował orzecznictwa Naczelnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Paprocki: – Nie spełniono warunków
Jak przekonywał dalej radny, aby powierzyć stanowisko dyrektora szkoły na okres krótszy niż 5 lat trzeba spełnić kilka warunków, których władze starostwa nie spełniły.

– Zarządzenie w tej sprawie wymaga starannego uzasadnienia, na tyle czytelnego i wyczerpującego, aby mogło pełnić funkcję informującą wobec kandydata wyłonionego w konkursie, a także umożliwiło kontrolę prawidłowości tej decyzji przez organ nadzoru i sąd administracyjny – mówił Paprocki. – Argumenty w uzasadnieniu nie mogą być ogólnikowe, muszą się odnosić do danej osoby i opisać powody odstępstwo od pięcioletniej kadencji.
Starosta: – Wszystko zgodnie z prawem
– Skrócenie okresu powierzenia stanowiska dyrektora szkoły nie daje organowi prowadzącemu (Zarządowi Powiatu – przyp. red.) podstaw do weryfikacji merytorycznych kompetencji kandydata na tę funkcję wyłonionego przez komisję konkursową. Można zatem stwierdzić, że negatywna ocena organu prowadzącego kompetencji kandydata na okres krótszy niż 5 lat nie ma uzasadnienia w ustawie o systemie oświaty – dodał radny opozycji.
Odpowiedź starosty Zbigniewa Tymuły była krótka: – Nowy pan dyrektor mógł się odwołać od decyzji Zarządu Powiatu i starosty. Do dziś nic nie wpłynęło do nas w tej sprawie. Uznaję więc, że wszystko odbyło się to zgodnie z prawem.
Paweł Galek


