Ukraińcy mają nas za okupantów!

Na oficjalnej tablicy umieszczonej w eksponowanym miejscu na budynku we Lwowie mowa o polskiej okupacji. Fot. pryw. zbiory naszych Czytelników
Na oficjalnej tablicy umieszczonej w eksponowanym miejscu na budynku we Lwowie mowa o polskiej okupacji. Fot. pryw. zbiory naszych Czytelników

LWÓW, PRZEMYŚL. Polacy i Czytelnicy Super Nowości oburzeni treścią tablicy na budynku we Lwowie.

Tyle mówi się o potrzebie porozumienia i współpracy pomiędzy Polską i Ukrainą. Tym bardziej teraz, gdy ta ostatnia jest w konflikcie z Rosją. Ci, którym na tym zależy stale podkreślają, że do jakichś incydentów antypolskich dochodzi ze strony bardzo specyficznych środowisk ukraińskich i w jednostkowych przypadkach. Tymczasem to nie jest cała prawda. Nasi Czytelnicy wypatrzyli na jednej z lwowskich kamienic tablicę pamiątkową, na której napisane jest o polskiej okupacji.

– Jak ma być dobrze i normalnie pomiędzy nami a Ukraińcami, jeśli w ukraińskiej telewizji mówi się o Przemyślu jako „bastionie ukraińskości, który odszedł do Polski,” ukraińscy parlamentarzyści przygotowują uchwałę o polskim ludobójstwie, a na oficjalnych tablicach na Ukrainie mowa o polskiej okupacji? – zapytują nasi Czytelnicy.

O wspomnianych wynurzeniach w jednej z ukraińskiej telewizji wiedzieliśmy, o projekcie uchwały autorstwa niezrzeszonego deputowanego Ołeha Musija dotyczącym „upamiętnienia ofiar ludobójstwa, dokonanego przez państwo polskie na Ukraińcach w latach 1919-1951” także, ale informacja o tablicy traktującej o polskiej okupacji nas nieco zaskoczyła.

Czytelnicy jednak na poparcie swoich słów mieli stosowne fotografie, które nam przesłali. Widać na nich tablicę upamiętniającą Wołodymyra Starosolskija, umieszczoną na jednym z lwowskich budynków, w którym mieszkał. Głosi ona co następuje: „Wołodymyr Starosolskij; Ideolog i założyciel ukraińskiego strzelectwa siczowego; wybitny prawoznawca i politolog; adwokat – obrońca ukraińskich więźniów politycznych za czasów polskiej okupacji; mieszkał i pracował tu w latach 1905 – 1918; zaginął w bolszewickiej katowni”.

Zapałowski: – To infantylizm historyczny
Polski historyk z Przemyśla, dr Andrzej Zapałowski, jest zniesmaczony użyciem takiego terminu, ale, jak przyznaje, zaskoczony specjalnie nie jest. – To nie jest pierwsze przekłamywanie historii, z którym mamy do czynienia po ukraińskiej stronie – zauważa. – Oczywistym jest, że nie można okupować państwa, które nigdy nie istniało – podkreśla. – Warto też pamiętać o tym, że tereny obecnej Ukrainy Polska zajęła 600 lat temu nie siłowo, ale na mocy pokojowego traktatu i to po to, by je chronić przed czyniącymi tam spustoszenie Tatarami – dodaje A. Zapałowski. Tego rodzaju „chwyty” historyk wprost nazywa infantylizmem historycznym, ale, jak podkreśla, nie wynikają one z niewiedzy, tylko są zamierzonym i konsekwentnie realizowanym przekłamywaniem historii. – To na pewno nie sprzyja faktycznemu porozumieniu polsko-ukraińskiemu – mówi dr Zapałowski. – Cóż, na Ukrainie nie brak zwolenników takiego „rozliczania się” z trudnymi tematami dotyczącymi naszej wspólnej historii – wzdycha.

Monika Kamińska

30 Responses to "Ukraińcy mają nas za okupantów!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.