
STALOWA WOLA. O miodzie mówili wszystko. Trzecie Forum Pszczelarzy „Stalowa pszczoła nie istnieje” odbyło się w nowym gmachu Politechniki Rzeszowskiej.
Pierwsze spotkania pszczelarzy były pod dachem Biblioteki Międzyuczelnianej. W tym roku zainteresowanie wykładami i spotkaniami z praktykami wyraziło tak wielu pszczelarzy, że Forum trzeba było przenieść do większej auli. Przyjechało ponad 300. hodowców pszczół z czterech województw, a pojedynczy przedstawiciele jeszcze z kilku pozostałych. Zainteresowanie pszczelarstwem jest duże i z roku na rok rośnie. Tylko w pow. stalowowolskim są 223 pasieki. Wykłady dla pszczelarzy głosili naukowcy z kilku uczelni. Na niebezpieczne zjawisko mieszania miodów z syropem glukozowo-fruktozowym zwróciła uwagę dr Izabela Jasicka-Misiak. To na razie marginalne zjawisko, ale stanowi wyzwanie dla Inspekji Handlowej.
Gdy pszczelarze zgłębiali wiedzę o pracowitym owadzie i efektach jego wysiłku, wszyscy inni mogli miodów próbować do woli. Na stoiskach bursztynowy płyn był w kilkudziesięciu odmianach. Tani i przede wszystkim prosto z pasieki, czyli o stuprocentowej wartości.
jam



One Response to "Miód nasz ojczysty"