Ludowo i jubieluszowo

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. To był weekend z ludową pieśnią i takim tańcem. Przez dwa dni fani lasowiackiej nuty szturmowali Miejski Dom Kultury.

ZPiT „Lasowiacy” obchodził 60-lecie istnienia. Jego dziecięca wersja, czyli ZPiT „Mali Lasowiacy” mają równo pół wieku. Z tych okazji zorganizowano fetę, która przebiła poprzednie jubileusze. Patronat nad tegorocznym objął nawet minister Piotr Gliński.

„Lasowiacy” to wizytówka Stalowej Woli. Powstali niewiele później niż samo miasto, a taneczne i muzyczne szlify przechodziło w nich tysiące mieszkańców miasta i jego obrzeży. Zespół przygotował dwa koncerty. Główna gala odbyła się w sobotę, a wejść na nią można było tylko z imiennym zaproszeniem. Bez wejściówek w piątek też nie łatwo było wejść do sali widowiskowej MDK. Nic dziwnego, bo prawie w każdym stalowowolskim domu jest ktoś kto tańczy lub tańczył w „Lasowiakach”. Do tego na jubileusz zjechała duża grupa byłych członków „Lasowiaków” z kraju i zagranicy.

Na koncercie „same ręce rwały się do klaskania”, co przyznał wicemarszałek Bogdan Romaniuk. Najbardziej podczas finałowego poloneza. Może chodzony jest mało lasowiacki, ale wykonali go najstarsi z żyjących tancerzy „Lasowiaków”. Na uroczystość przyjechał Alojzy Szopa, współzałożyciel zespołu, któremu już się zamarzył kolejny jubileusz. 60-lecie było okazją do wręczenia honorowego tytułu Ambasadora Stalowej Woli. Legitymcję z nr. 23 otrzymał Zbigniew Niemczycki, który pierwsze taneczne kroki stawiał właśnie w „Lasowiakach”.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.