
MIELEC. Protestowali pracownicy firm związanych z branżą motoryzacyjną.
Pierwszy raz w dziejach Specjalnej Strefie Ekonomicznej „Euro-Park Mielec” doszło do strajków. Protestowali pracownicy firm związanych z branżą motoryzacyjną. Strajkujący domagali się podwyżek. Dodatkowo zatrudnieni w fabryce Lear walczyli o płatne soboty. Czy te żądania też zostaną spełnione, pokaże czas. Jeśli nie, to pracownicy nie wykluczają ponownego wyłączenia maszyn i odstąpienia od linii produkcyjnych.
Największe strajki miały miejsce w amerykańskiej firmie Lear Corporation. Chodzi o zakład, który jest największym (zatrudnia ok. 3700 osób) i najdłużej działa (od 1997 r.) na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Mielcu, gdzie produkuje wiązki elektryczne do samochodów osobowych na całym świecie.
Walczą o podwyżki i płatne soboty
Pracownicy Lear narzekają na niskie zarobki. Dlatego zaprotestowali, czym przeszli do historii, bo mielecka strefa była wolna od strajków. Po raz pierwszy pracownicy zakładu mieli wyłączyć maszyny i odstąpić od linii produkcyjnych we wtorek (13 bm.), ok. godz. 15.30. Następnego dnia strajk był kontynuowany, przynajmniej tak mówią nasi informatorzy. Żądania dotyczą podwyżek i płatnej pracy w soboty, bo za ten dzień – jak mówią pracownicy – otrzymują… bezpłatne urlopy. Rozmowy z kierownictwem zakładu trwać miały ok. dwie godziny. Czym się zakończyły? Jak się dowiedzieliśmy, protestujący mieli wywalczyć płatne soboty. Chcieli również by tego dnia fabryka nie pracowała na trzecią zmianę.
Nie chcą mówić, boją się o pracę
Podobno wciąż trwają rozmowy na temat podwyżek płac i premii. Jeśli nie dojdzie do ugody, to protestujący nie wykluczają ponownego zatrzymania maszyn w Lear. Wszystkie te informacje są jednak nieoficjalne. Pracownicy nie chcą się publicznie wypowiadać. Boją się o pracę. Natomiast kontakt z dyrekcją jest niemożliwy. Dziennikarze usłyszeli w biurze firmy, że „szef jest nieobecny”, a oni nie chcą komentować „doniesień medialnych o strajkach”.
Do strajku doszło także w innej firmie zlokalizowanej na terenie mieleckiej strefy – Bury Technologies. Tam również protestujący domagają się wyższych płac. W piątek (16 bm.) rano pracownicy odeszli od swych stanowisk pracy na ok. godzinę. W tym czasie odbyło się spotkanie, na którym podobno z ust kierownictwa zakładu miały paść obietnice podwyżek.
Paweł Galek



10 Responses to "Historyczne strajki w mieleckiej strefie"