
KROSNO. W sali rozpraw obecni byli we wtorek rodzice Bartka. Natomiast 68-letni ks. Stanisław K. po raz kolejny nie stawił się w sądzie.
We wtorek Sąd Okręgowy w Krośnie podjął decyzję w sprawie księdza Stanisława K., byłego proboszcza z Hłudna, oskarżonego o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad nieletnimi dziewczynkami: Karoliną, Darią i Faustyną, oraz 13-letnim Bartoszem O., który popełnił samobójstwo. Sąd, na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego i pełnomocników oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Rejonowego w Brzozowie z dnia 30 marca 2016 roku, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Rejonowemu w Brzozowie do ponownego rozpoznania.
Ksiądz K. miał postawione dwa zarzuty. Pierwszy dotyczył znęcania się nad Bartkiem, wskutek czego duchowny miał doprowadzić do samobójczej śmierci chłopaka. Drugi zarzut dotyczył znęcania się nad trzema uczennicami (dwie w wieku 6 lat, jedna w wieku 9 lat).
Wg prokuratury, ks. K. w obecności m.in. ministrantów wielokrotnie zarzucił Bartkowi kradzież pieniędzy z zakrystii w kwocie 480 zł. Ks. straszył małoletniego zawiadomieniem policji oraz przeszukaniem domu mimo braku dowodów wskazujących na winę pokrzywdzonego i wielokrotnych zaprzeczeń chłopca, że nie dopuścił się kradzieży. 14 grudnia 2007 r. chłopak powiesił się na drzewie nieopodal domu. W liście pożegnalnym nieletni samobójca napisał m.in. takie słowa, które wskazują na to, że duchowny doprowadził go do samobójstwa: „Nienawidzę łysego (…), musiałem to zrobić, ponieważ mówił, że go okradłem (…)”. Ponadto napisał, że nie chce już być „gwałcony” przez tego „pedofila”, lecz te słowa potem zamazał.
Wg śledczych, K. znęcał się fizycznie i psychicznie także nad małoletnimi uczennicami, tj. Faustyną, Darią i Karoliną, wielokrotnie naruszył ich nietykalność cielesną – bił dziewczynki po rękach, ciągnął za uszy i włosy, podnosił za brodę oraz krzyczał. Jak twierdzą świadkowie, duchowny w trakcie lekcji religii opowiadał o seksie, aborcji, wkładał dziewczynkom rękę za bluzkę, chwytał je za pośladki, obejmował, a nawet ścierał błyszczyk z ust uczennic swoimi ustami. Jednemu z dzieci kazał… wąchać but. Ksiądz nie przyznał się do winy.
Pierwszy proces w tej głośnej sprawie trwał blisko pięć lat, odbywał się za zamkniętymi drzwiami. W lutym 2013 roku brzozowski sąd skazał księdza K na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Wyrok ten został jednak uchylony przez Sąd Okręgowy w Krośnie i sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia.
30 marca br. w Sądzie Rejonowym w Brzozowie zapadł drugi wyrok. Ksiądz Stanisław K. został uznany za winnego popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej małoletnich, ale z uwagi na okres przedawnienia karalności umorzył postępowanie. Wedle sądu, w jesieni 2007 r. podczas zbiórek ministrantów w ramach karcenia za niewłaściwe zachowanie, polegające m.in. na rozmowach i śmianiu się podczas mszy, duchowny naruszył nietykalność cielesną Bartosza O., uderzając go ręką w kark, targając za uszy, trzykrotnie policzkując. Z drugim wyrokiem nie zgodzili się rodzice dzieci i prokurator, dlatego wniesiono apelację.
Wioletta Zuzak



2 Responses to "Sprawa księdza wraca do ponownego rozpatrzenia"