Nie chcą, aby kolej rozjechała ich domy

- Zebraliśmy dotąd około 150 podpisów mieszkańców, którzy nie wyrażają zgody na poprowadzenie linii kolejowej wg wariantu nr 3 - mówi Mieczysław Piękoś, mieszkaniec Ustrobnej. I pokazuje pismo, które zostało wysłane do prezesa zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe SA oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego. Fot. Wioletta Zuzak
– Zebraliśmy dotąd około 150 podpisów mieszkańców, którzy nie wyrażają zgody na poprowadzenie linii kolejowej wg wariantu nr 3 – mówi Mieczysław Piękoś, mieszkaniec Ustrobnej. I pokazuje pismo, które zostało wysłane do prezesa zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe SA oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego. Fot. Wioletta Zuzak

USTROBNA, POWIAT KROŚNIEŃSKI. Mieszkańcy mają nadzieję, że przy wyborze wariantu przedsięwzięcia wygra zdrowy rozsądek.

– Pismo, w którym zwracamy się z prośbą o uwzględnienie naszych uwag i wniosków zawartych w „Raporcie z konsultacji społecznych” projektu dotyczącego budowy łącznicy kolejowej Jedlicze-Szebnie, wysłaliśmy do prezesa zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe SA oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego – informuje Mieczysław Piękoś, mieszkaniec Ustrobnej (gmina Wojaszówka).

Przypomnijmy, że 29 kwietnia br. zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące projektu budowy łącznicy kolejowej. Opracowano w sumie trzy warianty przedsięwzięcia.

Mieszkańcy Krosna i Sanoka twierdzą, że powinien zostać wybrany wariant nr 3, najbardziej kosztowny (koszt realizacji to 245 mln złotych). – Sprzeciwiamy się poprowadzeniu linii kolejowej wg wariantu nr 3, gdyż naraża on wielu mieszkańców, w tym Ustrobnej, na przymusowe wywłaszczenia, a w grę wchodzi też wyburzenie około dziewięciu domów – mówi Mieczysław Piękoś.

– Nie śpimy po nocach, bo nie wiemy, który z tych wariantów zostanie wybrany – mówi pan Mieczysław. I podaje przykład kobiety, która ciężko pracowała w USA przez 25 lat, aby wybudować sobie wymarzony dom. – I teraz jest zrozpaczona, płacze rzewnymi łzami, gdyż prawdopodobnie przez działkę, na której stoi jej dom, ma przebiegać linia kolejowa… – mówi.

Mieszkańcy Ustrobnej chcą, aby wybrano wariant nr 2. – Wariant ten poparły władze Jasła, Jedlicza i Wojaszówki. Jest tańszy od wariantu nr 3 (koszt realizacji to ok. 70 mln zł), krótszy (długość nowej linii wynosi 3,6 km). A poza tym różnica w czasie jazdy między wariantem nr 2 i nr 3 to tylko kilku minut – podkreśla nasz rozmówca. Wyliczono, że czas jazdy pociągu między Rzeszowem i Krosnem, który aktualnie wynosi 128 minut, zostałby skrócony w wariancie nr 2 do 96 minut, a w wariancie nr 3 do 88 minut.

– Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich sprzeciwia się wariantowi nr 3, który przebiegałby w sąsiedztwie drogi wojewódzkiej nr 990. Droga ta posiada duże obciążenie ruchem a skrzyżowania linii kolejowej z drogą wojewódzką powodowałyby uciążliwości w ruchu tranzytowym Rzeszów-Krosno – mówi Mieczysław Piękoś. I dodaje przy tym, że wariant 3W zaproponowany przez wójta gminy Wojaszówka jest zbliżony do wariantu 3, z tym, że jego trasa biegłaby bliżej środka doliny Wisłoka przez tereny niezabudowane, dla uniknięcia wyburzeń domów mieszkalnych.

– Po konsultacjach nadszedł czas decyzji, dlatego jeszcze raz zwracamy się z prośbą o poszanowanie naszego dorobku życia i ominięcie naszych gospodarstw, domów mieszkalnych i wyeliminowanie uciążliwości wynikających z planowanej inwestycji według wariantu nr 3. Jest to możliwe przy realizacji wariantu nr 2, ewentualnie zmodyfikowanego wariantu nr 3W – czytamy w piśmie. – Jeżeli nie zostaną uwzględnione nasze prośby, przewidujemy inne formy protestu.

Wybór wariantu przedsięwzięcia nastąpi w styczniu 2017 r. Natomiast budowa łącznicy jest planowana na 2020 rok.

Wioletta Zuzak

7 Responses to "Nie chcą, aby kolej rozjechała ich domy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.