
USTROBNA, POWIAT KROŚNIEŃSKI. Mieszkańcy mają nadzieję, że przy wyborze wariantu przedsięwzięcia wygra zdrowy rozsądek.
– Pismo, w którym zwracamy się z prośbą o uwzględnienie naszych uwag i wniosków zawartych w „Raporcie z konsultacji społecznych” projektu dotyczącego budowy łącznicy kolejowej Jedlicze-Szebnie, wysłaliśmy do prezesa zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe SA oraz Marszałka Województwa Podkarpackiego – informuje Mieczysław Piękoś, mieszkaniec Ustrobnej (gmina Wojaszówka).
Przypomnijmy, że 29 kwietnia br. zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące projektu budowy łącznicy kolejowej. Opracowano w sumie trzy warianty przedsięwzięcia.
Mieszkańcy Krosna i Sanoka twierdzą, że powinien zostać wybrany wariant nr 3, najbardziej kosztowny (koszt realizacji to 245 mln złotych). – Sprzeciwiamy się poprowadzeniu linii kolejowej wg wariantu nr 3, gdyż naraża on wielu mieszkańców, w tym Ustrobnej, na przymusowe wywłaszczenia, a w grę wchodzi też wyburzenie około dziewięciu domów – mówi Mieczysław Piękoś.
– Nie śpimy po nocach, bo nie wiemy, który z tych wariantów zostanie wybrany – mówi pan Mieczysław. I podaje przykład kobiety, która ciężko pracowała w USA przez 25 lat, aby wybudować sobie wymarzony dom. – I teraz jest zrozpaczona, płacze rzewnymi łzami, gdyż prawdopodobnie przez działkę, na której stoi jej dom, ma przebiegać linia kolejowa… – mówi.
Mieszkańcy Ustrobnej chcą, aby wybrano wariant nr 2. – Wariant ten poparły władze Jasła, Jedlicza i Wojaszówki. Jest tańszy od wariantu nr 3 (koszt realizacji to ok. 70 mln zł), krótszy (długość nowej linii wynosi 3,6 km). A poza tym różnica w czasie jazdy między wariantem nr 2 i nr 3 to tylko kilku minut – podkreśla nasz rozmówca. Wyliczono, że czas jazdy pociągu między Rzeszowem i Krosnem, który aktualnie wynosi 128 minut, zostałby skrócony w wariancie nr 2 do 96 minut, a w wariancie nr 3 do 88 minut.
– Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich sprzeciwia się wariantowi nr 3, który przebiegałby w sąsiedztwie drogi wojewódzkiej nr 990. Droga ta posiada duże obciążenie ruchem a skrzyżowania linii kolejowej z drogą wojewódzką powodowałyby uciążliwości w ruchu tranzytowym Rzeszów-Krosno – mówi Mieczysław Piękoś. I dodaje przy tym, że wariant 3W zaproponowany przez wójta gminy Wojaszówka jest zbliżony do wariantu 3, z tym, że jego trasa biegłaby bliżej środka doliny Wisłoka przez tereny niezabudowane, dla uniknięcia wyburzeń domów mieszkalnych.
– Po konsultacjach nadszedł czas decyzji, dlatego jeszcze raz zwracamy się z prośbą o poszanowanie naszego dorobku życia i ominięcie naszych gospodarstw, domów mieszkalnych i wyeliminowanie uciążliwości wynikających z planowanej inwestycji według wariantu nr 3. Jest to możliwe przy realizacji wariantu nr 2, ewentualnie zmodyfikowanego wariantu nr 3W – czytamy w piśmie. – Jeżeli nie zostaną uwzględnione nasze prośby, przewidujemy inne formy protestu.
Wybór wariantu przedsięwzięcia nastąpi w styczniu 2017 r. Natomiast budowa łącznicy jest planowana na 2020 rok.
Wioletta Zuzak



7 Responses to "Nie chcą, aby kolej rozjechała ich domy"