
TARNOBRZEG. Niecodzienny pomysł na współpracę młodych fryzjerów i obłożnie chorych seniorów.
Na niecodzienny pomysł praktykowania fryzjerstwa wpadł dyrektor jednej z tarnobrzeskich szkół. Nastolatki co prawda dopiero się uczą, ale i tak już sporo potrafią i mogą te umiejętności jeszcze podszkolić oraz zrobić coś pożytecznego. Nam się podoba.
Nie da się nauczyć fryzjerstwa bez głów chętnych do strzyżenia, farbowania i modelowania. Na perukach uczyć się można, ale to jednak nie to samo co prawdziwy kontakt z wymagającym klientem.
W tarnobrzeskim Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w klasie fryzjerstwa uczy się sporo młodych ludzi, którzy widzą swoją przyszłość w salonach piękności. Dyrektor placówki, Marcin Pilarski, wpadł na pomysł na wykorzystanie ich potencjału już teraz, a przy okazji pomógł znaleźć młodzieży miejsce do praktykowania. I tak, przyszli fryzjerzy będą strzyc i czesać seniorów z Zakładu Pielęgnacyjno+Opiekuńczego w Tarnobrzegu. W placówce tej przebywa kilkadziesiąt osób, które wymagają całodobowej opieki i rehabilitacji.
Podopieczni placówki nie opuszczają jej ze względu na stan zdrowia. Propozycję, by młodzież przychodziła ich czesać i strzyc przyjęli z entuzjazmem. Cieszą się, że będą się czuli nie tylko „zaopiekowani” przez personel pielęgniarski i lekarski, ale i zadbani przez przyszłych fryzjerów.
Wedle umowy, jaką zawarły obie placówki, młodzież będzie przychodziła strzyc seniorów raz w miesiącu. Jedna z uczennic zgodziła się przychodzić częściej jeśli będzie takie zapotrzebowanie.
Szkoła chce także współpracować z zakładem na gruncie dietetycznym, współpraca między placówkami będzie się więc zapewne rozwijać.
mrok


