Pozycja pechowa, bo tuż za pudłem

Fot. Jerzy Mielniczuk
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Bez medalu, ale z tarczą wróciła ekipa OSP Stalowa Wola z Mistrzostw Polski Strażaków Ochotników w Ratownictwie Wodnym i Powodziowym.

Były to mistrzostwa jubileuszowe, bo dziesiąte. Mimo jubileuszu ich organizacja do końca nie była pewna. Zazwyczaj odbywały się w czerwcu, a tym razem był to trzeci weekend września. Po raz pierwszy gospodarzem zmagań wodniaków był Licheń Stary (wielkopolskie). 44 załogi, w tym 5 kobiecych zmagały się z falami malowniczego Jez. Licheńskiego. Dla blisko 170. ratowników przygotowano 7 konkurencji. OSP Stalowa Wola reprezentowała Podkarpacie i region nie może się jej występu wstydzić. Nasi fajermani nie mieli sobie równych w holowaniu łodzi wiosłowej łodzią motorową wraz z manewrowaniem. W pozostałych kokurencjach zawsze byli w czołówce. To dało im pechowe czwarte miejsce, ale tylko nasi strażacy nawiązali walkę z załogami z Wielkopolski, której drużyny zdominowały mistrzostwa i zajęły trzy pierwsze miejsca. W kategoriach męskiej i żeńskiej wygrała OSP Licheń Stary. Męska reprezentacja miasta słynącego z sanktuarium zdobyła tytuł mistrzowski po raz szósty, a piąty z rzędu. Drużyna OSP Stalowa Wola startowała w składzie: sternik Mariusz Wędrychowski, Bartłomiej Mucha, Mateusz Anioł i Artur Sobiło.

jam

Pozycja pechowa, bo tuż za pudłem

Leave a Reply

Your email address will not be published.