
RZESZÓW. Związki zawodowe wszystkich grup pracowniczych z Podkarpackiego Centrum Chorób Płuc nadal obawiają się połączenia z Klinicznym Szpitalem Wojewódzkim nr 1.
Zarząd nie przedstawił nam danych finansowych, które mogłyby nas przekonać do fuzji obydwu szpitali, ani nie przedstawił też strategii połączenia placówek. Brakuje też wskazania, że na połączeniu w jakikolwiek sposób skorzystają, a przynajmniej nie stracą pacjenci – czytamy w piśmie, ponownie skierowanym do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.
To już kolejne pismo, które wysłali do prezesa PiS. Na początku września powiadomili Kaczyńskiego o tym, że zarząd województwa, chcąc poprawić sytuację służby zdrowia, chce połączyć Podkarpackie Centrum Chorób Płuc z Klinicznym Szpitalem Wojewódzkim nr 1.
– Odpowiedzi nie dostaliśmy, ale konsekwentnie informujemy go, co dzieje się w tej sprawie – mówi doktor Agnieszka Zalewska-Pastuła reprezentująca związek zawodowy lekarzy w placówce. A w liście poinformowali go o spotkaniu z komisją zdrowia, na której ani zarząd nie przekonał ich, ani oni zarządu.
Zwolnień nie będzie, ale będą redukcje dublujących się stanowisk
– Łączenie szpitali nie oznacza likwidacji. Nie będzie redukcji zatrudnienia personelu medycznego ani wyższego, ani średniego szczebla, nie będzie likwidacji ważnych i potrzebnych oddziałów. Konsolidacja szpitali nie oznacza niszczenia czegokolwiek – mówił o łączeniu PCChP oraz KSW nr 1 w Rzeszowie, marszałek Władysław Ortyl.
Od Witolda Wiśniewskiego, przewodniczącego zespołu odpowiedzialnego za połączenie szpitali, pracownicy usłyszeli, że przy połączeniu analogicznych jednostek będzie konieczność redukowania dublujących się funkcji. – Aby uspokoić niepokoje naszego szpitala dyrektor Wiśniewski zapowiedział, że nie będzie to polegało na automatycznym wyrzucaniu pracowników naszej placówki, a pozostawianie ludzi z jego szpitala, tylko na wybieraniu „lepszego” – mówi dr Zalewska-Pastuła. – Niestety, nie mamy zaufania, że dyrektor Wiśniewski (wszystko wskazuje na to, że to dyrektor Wiśniewski będzie dyrektorem połączonych placówek) dokona w sposób obiektywny wyboru pracownika. Będzie miał przecież naturalną tendencję do preferowania osób ze swojego dotychczasowego szpitala.
– Dotychczasowa wiedza nie zmienia więc naszego negatywnego stanowiska co do połączenia szpitali. Wydaje się nam to nawet pomysłem chybionym, tym bardziej, że nie ma pozytywnego, ani żadnego odzewu na pomysł utworzenia Szpitala Uniwersyteckiego z połączonych placówek – czytamy w dalszej części listu.
Decyzję o połączeniu obu placówek ma zapaść w poniedziałek podczas sesji sejmiku samorządowego.
Anna Moraniec



One Response to "Pracownicy szpitala „płucnego” nie dowierzają obietnicom zarządu województwa"