
MIELEC. „Nie likwidujcie jedynej takiej kawiarni w centrum miasta!”.
Mieszkańcy protestują przeciwko planowanej likwidacji restauracji w budynku Samorządowego Centrum Kultury. Swój sprzeciw wyrazili w liście otwartym do władz miasta. – Likwidując tę nie tylko ostatnią, ale jedyną tak reprezentacyjną kawiarnię na naszym osiedlu, odbiera się nam możliwość kulturalnego spędzania czasu – czytamy w petycji mieszkańców centrum miasta, których wspiera m.in. Mielecka Rada Seniorów.
Miejscem, o które tak zażarcie walczą mielczanie, jest restauracja „Te Quiero”, która dzierżawi ok. 720 mkw. w podziemiach SCK, płacąc z tego tytułu 8,6 tys. zł miesięcznie. Właściciel kawiarni kilka dni temu złożył wypowiedzenie najmu, bo od nowego roku zamierza kontynuować działalność w nowo wybudowanym obiekcie nad Wisłoką.
Co zrobić z lokalem po restauracji?
– W związku z tym zwołałem naradę pracowników, na której zastanawialiśmy się, co dalej z tym miejscem zrobić. Stwierdziliśmy, że zachowamy część lokalu na działalność gastronomiczną, ale bez menu w dotychczasowym stylu, natomiast w pewnej części będziemy prowadzić działalność artystyczną. Chcemy jedno z drugim powiązać. Czy ubytek 100 tys. zł rocznie nie wpłynie negatywnie na nasz budżet? Nie byłaby to tragedia. Niemniej jednak dalej chcemy podnajmować część tego lokalu – zaznacza Jacek Tejchma, dyrektor SCK.

Na takie rozwiązania nie zgadzają się mieszkańcy, którzy w tej sprawie wystosowali list otwarty. Domagają się, żeby funkcje kawiarni w podziemiach SCK zostały zachowane. Sugerują, że likwidacja lokalu uderzy przede wszystkim w ludzi starszych. Podobnie zresztą uważa Mielecka Rada Seniorów. Dyrektor Tejchma nie kryje zaskoczenia tymi zarzutami.
„Poczekajmy z ostatecznymi decyzjami”
– Nie limitujemy działalności wiekowej nowego zagospodarowania tego lokalu – przekonuje. – Nie mówimy wcale, że będzie on tylko i wyłącznie dla dzieci i młodzieży. Ta propozycja skierowana jest do wszystkich mieszkańców miasta, w tym również do seniorów. Dlatego jestem zdziwiony sugestiami, że seniorzy zostaną wyautowani z tej działalności.
Po stronie mielczan jest natomiast radny Bogdan Bieniek: – Nalegam, żeby poczekać z ostatecznymi decyzjami w sprawie tego fajnego lokalu – postuluje. – On jest potrzebny przy działalności kulturalnej, jaką prowadzimy w mieście. I tak mało go wykorzystujemy. Dlatego poczekajmy. Za chwilę być może otrzymamy dotację na rozbudowę biblioteki. Wtedy SCK będzie miało tak dużo powierzchni, że znajdzie się również miejsce dla tej restauracji.
Paweł Galek


