Jeden wypadek i kilkadziesiąt godzin utrudnień na autostradzie (FILM)

Przy użyciu specjalnego dźwigu udało się podnieść z autostrady kilkudziesięciotonową turbinę. Fot. Artur Getler
Przy użyciu specjalnego dźwigu udało się podnieść z autostrady kilkudziesięciotonową turbinę. Fot. Artur Getler

SKRZYSZÓW K. ROPCZYC. Tak dużych skutków wypadku nie było na całym Podkarpaciu od wielu lat.

Do nietypowego wypadku doszło w niedzielę na autostradzie w pobliżu Ropczyc. A nietypowego dlatego, że przez kilkadziesiąt godzin trwało usuwanie jego skutków. Na miejscu – jeszcze w niedzielę – pracowali drogowcy i policjanci do późnych godzin nocnych, tyle że pojazd przewoził ogromną turbinę i aby ja podnieść, w poniedziałek ściągnięto na autostradę specjalny dźwig. Okazało się, że to nie koniec, bo TIR z ładunkiem uszkodził podczas wypadku nawierzchnię, którą drogowcy naprawiali późnym popołudniem w poniedziałek. Ruch autostradą odbywał się z dużymi utrudnieniami.

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 16.30 na A4 między Ropczycami a Dębicą, w rejonie miejscowości Skrzyszów. Prawdopodobnie wskutek pęknięcia przedniej opony, kierowca samochodu ciężarowego z naczepą stracił panowanie nad pojazdem. Jadący pojazd przełamał bariery między pasami ruchu i przewrócił się.

Ogromne utrudnienia drogowe
Kierowca został ranny, śmigłowcem pogotowia ratunkowego przetransportowano go do szpitala. Jak udało nam się dowiedzieć, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przez godzinę ruch w kierunku Rzeszowa był zablokowany. Potem uruchomiono tylko zewnętrzne pasy ruchu. W ciągu nocy z drogi usunięto ciężarówkę i naczepę. W okolicy nie było jednak dźwigu zdolnego podnieść ładunek – kilkudziesięciotonową turbinę. Odpowiedni dźwig udało się ściągnąć dopiero po południu w poniedziałek. Ruch na A4 odbywał się z wyłączonym po jednym pasie ruchu po obu stronach.

Akcja podnoszenia turbiny zaczęła się po godzinie 12. Po niezbędnych przygotowaniach  około godz. 13 zamknięto ruch na kierunku Dębica – Ropczyce i rozpoczęto żmudną operację podnoszenia turbiny, którą następnie załadowano na lawetę.

Okazało się również, że ciężarówka wywracając się zerwała fragmenty nawierzchni. – Na jednym z pasów powstały wyrwy głębokości 4-5 centymetrów – mówi Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Po usunięciu ładunku, firma zajmująca się utrzymaniem autostrady niezwłocznie ma przystąpić do naprawy nawierzchni – powiedziała nam Joanna Rarus.

Po godz. 15 ruch na autostradzie ponownie puszczono, tyle że z ograniczeniami w miejscu prac nad naprawą nowej nawierzchni.

Artur Getler

2 Responses to "Jeden wypadek i kilkadziesiąt godzin utrudnień na autostradzie (FILM)"

Leave a Reply

Your email address will not be published.