Przestępca zaklinował się i wezwał na pomoc… policjantów

Zatrzymany przez rzeszowskich policjantów mężczyzna wkrótce może trafić przed oblicze niemieckich funkcjonariuszy. Fot. Wit Hadło
Zatrzymany przez rzeszowskich policjantów mężczyzna wkrótce może trafić przed oblicze niemieckich funkcjonariuszy. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Strażacy musieli opuszczać się z okna z drabiną, żeby wyciągnąć uwięzionego mężczyznę, który, jak się okazało, był ścigany listem gończym.

W niedzielę przy ul. Kościuszki 5 w dziwnych okolicznościach zaklinował się w kamienicy mężczyzna. Przestraszony wyciągnął telefon i zadzwonił po służby ratownicze, błagając o pomoc. Na miejscu okazało się, że z potrzasku mogą go wydostać jedynie strażacy. Po całej akcji okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany listem gończym przez niemieckich stróżów prawa. Przygoda pechowego przestępcy skończyła się w policyjnej celi, z której wkrótce prawdopodobnie trafi do Niemiec, aby odpowiedzieć za przestępstwa popełnione na terytorium tego kraju.

Do zdarzenia doszło w niedzielę o godz. 1.50 w nocy. Policjanci zostali zawiadomieni o niecodziennym zdarzeniu. Ze służbami skontaktował się mężczyzna, który twierdził, że wpadł do jakiejś dziury w rejonie ulic Słowackiego lub Kościuszki, skąd nie może się wydostać. – Skierowani na miejsce policjanci przez kilkadziesiąt minut szukali zgłaszającego we wskazanym rejonie – mówi komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

Miał pecha
Po kilkukrotnym kontakcie dyżurnego i policjantów z mężczyzną udało się go zlokalizować. Został uwięziony na dziedzińcu kamienicy przy ulicy Kościuszki 5. Okazało się, że wszedł do kamienicy, skąd przez wewnętrzne okno wypadł na dziedziniec, wpadając do zagłębienia przypominającego nieosłoniętą piwnicę. Mężczyzna nie mógł się wydostać o własnych siłach. W międzyczasie ktoś zamknął bramę wejściową do kamienicy, co dodatkowo utrudniło zlokalizowania zgłaszającego.

Akcja strażaków
O godzinie 3.20 na miejscu zjawili się wezwani przez policjantów strażacy. – Akcja przebiegła bardzo szybko. Strażacy opuścili się z drabiną z okna, z wysokości około 4 metrów i zabrali mężczyznę. Nie wymagał pomocy lekarskiej – mówi mł. bryg. Grzegorz Wójcicki z rzeszowskiej straży pożarnej.

Następnie policjanci sprawdzili w swoich systemach mężczyznę, który jest bardzo dobrze znany rzeszowskim funkcjonariuszom. Okazało się, że tym razem 59-letni mieszkaniec gminy Świlcza popełnił przestępstwa w Niemczech i figurował w policyjnym systemie jako osoba poszukiwana przez niemieckich mundurowych na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. 59-latek trafił do policyjnego aresztu. O dalszych jego losach zadecyduje Sąd Okręgowy w Rzeszowie.

Grzegorz Anton

2 Responses to "Przestępca zaklinował się i wezwał na pomoc… policjantów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.