Pasażerowie skarżą się na kradnące biletomaty

Pan Jakub pomimo złożonej reklamacji nie odzyskał pieniędzy, które pożarł mu biletomat przy ul. Marszałkowskiej. Fot. Wit Hadło
Pan Jakub pomimo złożonej reklamacji nie odzyskał pieniędzy, które pożarł mu biletomat przy ul. Marszałkowskiej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. – Biletomat pożarł za dużo pieniędzy, ZTM nie chce ich zwrócić – mówi zdenerwowany rzeszowianin.

Po fali krytyki, jaka w ubiegłym roku spadła na psujące się biletomaty, Zarząd Transportu Miejskiego w Rzeszowie udostępnił możliwość oficjalnego złożenia reklamacji na automaty, które nie zawsze wydają resztę. Okazuje się, że nie każda reklamacja zostaje rozpatrzona pozytywnie, o czym przekonał się nasz Czytelnik.

– 7 września kupowałem bilet za 3 zł w biletomacie przy ul. Marszałkowskiej. Nie miałem przy sobie drobnych, więc włożyłem do urządzenia banknot o nominale 10 zł. Po chwili otrzymałem resztę, ale tylko 2 zł. Okazuje się, że za bilet normalny jednoprzejazdowy zamiast 3 zł zapłaciłem aż 8 zł – mówi pan Jakub. – To za dużo, aby przejechać autobusem tylko kilka przystanków – dodaje.

Negatywnie rozpatrzona reklamacja
Nasz Czytelnik niewiele myśląc wypełnił formularz reklamacyjny i wysłał do ZTM w Rzeszowie. Po dwóch tygodniach oczekiwania otrzymał odpowiedź. „Wskazany przez Pana biletomat nr 4W został sprawdzony w systemie komputerowym pod kątem przeprowadzonych transakcji następnie poddany analizie. Opisane przez Pana zdarzenie zostało zarejestrowane, jednak system zanotował zwrot bilonu o wartości 7 zł, wobec powyższego nie ma podstawy do dokonania zwrotu wnioskowanej kwoty. Reklamacja została rozpatrzona negatywnie. Zarejestrowany zwrot reszty do tej transakcji w bilonie 1 x 2 zł oraz 1 x 5 zł, zgodnie ze wskazaniami systemu został wydany” – czytamy w odpowiedzi, jaką pan Jakub otrzymał z ZTM.

Można się odwołać
Sprawę próbowaliśmy wyjaśnić w dziale reklamacji. Czy istnieje możliwość odwołania się od decyzji urzędników? – Zawsze można się odwołać, umawiając się na spotkanie z kierownikiem w każdy poniedziałek między godz. 12 a 16, lub wysyłając oficjalne pismo w tej sprawie. Reklamacja jeszcze raz zostanie wnikliwie rozpatrzona – informuje pracownik Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie.

Z opowieści naszego Czytelnika wiemy, że próbował on rozmawiać z kierownikiem działu reklamacji. Rozmowy jednak nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Pan Jakub nie otrzymał zwrotu pieniędzy, które pożarł mu biletomat przy ul. Marszałkowskiej. Reklamacja w tym przypadku okazała się być tylko stratą czasu.

af

12 Responses to "Pasażerowie skarżą się na kradnące biletomaty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.