Koniec pustki na porodówkach?

Na pierwsze efekty programu „500 plus”, który wszedł w życie w kwietniu br., przyjdzie nam jeszcze poczekać. Tak głośno i tłoczno jak teraz na porodówkach nie było jednak już dawno. Fot. Bogdan Myśliwiec
Na pierwsze efekty programu „500 plus”, który wszedł w życie w kwietniu br., przyjdzie nam jeszcze poczekać. Tak głośno i tłoczno jak teraz na porodówkach nie było jednak już dawno. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Po tragicznym z punktu widzenia demografii roku 2014, ostatnie miesiące niosą nadzieję, że liczba urodzeń w regionie nie tylko nie spadnie, ale wzrośnie i to znacząco.

Efekt 500 plus, czy rozsądek rodziców, którzy wiedzą, że najlepszą inwestycją nie są giełdowe akcje, państwowe obligacje, nieruchomości, czy złoto, a po prostu dzieci? Po tarnobrzeskich statystykach urodzeń widać jak na dłoni, że przestajemy się bać rodzić i wychowywać.

2014 rok był czarną kartą dla tarnobrzeskiej demografii. Tak źle jak wówczas nie było od dekady. W mieście, które rocznie witało około pół tysiąca nowych mieszkańców, przyszło na świat zaledwie 313 dzieci. Trwogą powiało nie tylko na porodówce, ale i w przedszkolach, szkołach i magistracie. Brak dzieci to brak dotacji oświatowej i wizja zwolnień nauczycieli.

Dlaczego 2014 okazał się tak fatalny w prokreacji? Być może demografowie kiedyś tę zagadkę rozwiążą, my możemy jedynie porównać ten rok do kilku poprzednich, by mieć porównanie tego co było, jak jest i co może przynieść nam przyszłość.

I tak, o ile w 2008 roku w Tarnobrzegu urodziło się 483 tarnobrzeżan, w tym 249 chłopców i 234 dziewczynki, to w 2010 urodzeń było mniej zaledwie o czworo dzieci. W 2013 urodzeń było już tylko 332, a w 2014 – 313. W tym ostatnim urodziło się zaledwie 173 chłopców i 140 dziewczynek.

Pierwsze przebłyski tego, że mieszkańcy Tarnobrzega stawiają na rodziny, statystyki odnotowały w roku bieżącym, gdy podsumowano rok 2015. Na świat przyszło bowiem aż o 79 dzieci więcej niż rok wcześniej. Wśród nowo narodzonych było 210 chłopców i 182 przedstawicielki płci pięknej.

Ile łącznie jest obecnie w Tarnobrzegu dzieci do 12. roku życia? Z danych tarnobrzeskiego magistratu wynika, że 5011. Najwięcej dzieci 8-letnich, bo 483. Nie jest to dużo jak na jeden rocznik, bo jeszcze półtorej dekady temu w jednym roczniku szło do szkół nawet dwa razy więcej dzieci.

Ostatnie lata były dla wielu mieszkańców naszego regionu czasem trudnym ze względów finansowych. Brak pracy lub zarobki wahające się na poziomie najniższej krajowej nie sprzyjają powiększaniu rodziny. Nie ułatwia go także zarobkowa emigracja, a ta jest w naszym regionie prawdziwą plagą. Jaką szansą dla rodzin jest program „500 plus”? Na razie dał oddech i podniósł z kolan tych, którzy ocierali się o pomoc socjalną, a codzienne życie sprowadzali do minimum wydatków na zbędne zakupy.

Warszawskie statystyki za pierwsze półrocze bieżącego roku przewinęły się w ogólnopolskich mediach pod hasłem rekordowej liczby urodzeń, na nasze całoroczne przyjdzie nam poczekać jeszcze do stycznia. Oby nie były gorsze.

mrok

One Response to "Koniec pustki na porodówkach?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.