
KRAJ, KOLBUSZOWA. Od piątku (7 bm.) w kinach na terenie całego kraju można oglądać „Wołyń, pierwszą produkcja fabularną, która opowiada o rzezi na Polakach dokonanych przez Ukraińców.
Co ciekawe, część scen do tego filmu była kręcona na terenie kolbuszowskiego skansenu z udziałem miejscowych statystów: – Dla nas to wyjątkowa sytuacja – przyznaje Kinga Bielec z Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. – Jesteśmy dumni, że właśnie u nas powstała cześć zdjęć do tej najważniejszej premiery filmowej ostatnich lat. W ub.r. nasz skansen zamienił się w plan, którym dowodził Wojciech Smarzowski, reżyser wybitny.
– Zapraszam na ten film zwłaszcza do kina „Zorza” w Rzeszowie, w którym przed każdą projekcją pokazywana jest nasza skansenowska impresja – dodaje Kinga Bielec.
„Wołyń” opowiada o ludobójstwie, którego na Polakach w latach 1943 – 44 dopuścili się Ukraińcy. Mordowali oni w okrutny sposób. Historycy wyliczyli ok. 380 wymyślnych tortur. Liczby ofiar dokładnie nie oszacowano, ale mówi się, że mogło być ich ponad 100 tys.
pg



2 Responses to "„Wołyń” – film z kolbuszowskim akcentem"