Znowu kontrowersyjne zatrudnienie w starostwie

- Ten konkurs i tworzenie drugiego stanowiska dyrektorskiego nie miał żadnego uzasadnienia, sam zaś sposób jego przeprowadzenia, w momencie gdy wyniki były znane przed ogłoszeniem, o czym informowaliśmy starostę, jest karygodny - komentuje Piotr Chęciek, radny powiatowy. Fot. Artur Getler
– Ten konkurs i tworzenie drugiego stanowiska dyrektorskiego nie miał żadnego uzasadnienia, sam zaś sposób jego przeprowadzenia, w momencie gdy wyniki były znane przed ogłoszeniem, o czym informowaliśmy starostę, jest karygodny – komentuje Piotr Chęciek, radny powiatowy. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Nie została dyrektorką szkoły, ale została dyrektorką wszystkich szkół w powiecie, czyli…

Znamy już wyniki konkursu na dyrektora wydziału edukacji w dębickim starostwie. – Były one znane zanim konkurs ogłoszono – komentuje radny Chęciek. – To jest karygodne – ocenia. O przewidywanym wyniku konkursu i uwagach do niego już pisaliśmy. Teraz wracamy do tematu.

Dyrektorem wydziału edukacji została Anna Wilczyńska. Była jedyną kandydatką, która w konkursie wystartowała. Wszystko byłoby normalnie, gdyby nie fakt, że nazwisko nowej pani dyrektor było znane, zanim konkurs został ogłoszony.

Wokół Anny Wilczyńskiej zrobiło się głośno podczas niedawnego konkursu na dyrektora I LO w Dębicy. Sam konkurs nie obył się bez emocji i atmosfery skandalu, pozostał nierozstrzygnięty i ostatecznie na dyrektora liceum zarząd powiatu zdominowany przez PSL wyznaczył Leszka Klabachę, prywatnie męża wiceprzewodniczącej Rady Powiatu z ramienia PSL. W obronie Anny Wilczyńskiej publicznie stawał radny Roman Ciszek z PO, który wyraźnie lansował jej kandydaturę.

Kilka miesięcy temu do opinii publicznej przedostała się informacja, że w starostwie będą zmiany kadrowe. Zanim konkurs ogłoszono, media poinformowały o nazwisku zwyciężczyni. Zaczęła się ożywiona dyskusja. – Po pierwsze, zdegradowano wieloletniego dyrektora, człowieka z doświadczeniem, wobec którego nie było żadnych zarzutów, a na jego miejsce ogłoszono konkurs z bardzo niskim wymaganiami – mówi Piotr Chęciek, radny powiatowy.

Radny apelował do starosty, by w związku z tym, że wyniki konkursu są znane zanim ten został ogłoszony, objął konkurs szczególnym nadzorem. – Niestety, ani starosta, ani wicestarosta nie uczestniczyli w konkursie, a jego rozstrzygnięcie było zgodne z przewidywaniami – mówi radny.

– Była jedyną kandydatką. Spodziewałem się, że jeśli damy w konkursie wymagania minimalne przewidziane ustawą, to będzie więcej chętnych – mówi starosta Andrzej Reguła. – Pani Wilczyńska ma doskonałe wykształcenie i kwalifikacje do pełnienia tej funkcji. Dostanie stanowisko na pół roku, zobaczymy jak sobie poradzi.

Zapytaliśmy starostę, dlaczego Anna Wilczyńska nie była dość dobra na dyrektorkę I LO, a jest wystarczająco wykwalifikowana na dyrektora wydziału oświaty, któremu podlegają wszyscy dyrektorzy szkół średnich. – To dwa zupełnie różne konkursy, różne komisje i różne wymagania – tłumaczy starosta.

Radni opozycyjnego PiS podejrzewają, że nowe stanowisko jest ceną, jaką starosta płaci za to, że nie doszła do skutku sierpniowa próba jego odwołania. Sam starosta twierdzi, że żadnych długów do spłacenia nie ma.

Artur Getler

2 Responses to "Znowu kontrowersyjne zatrudnienie w starostwie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.