
PRZEMYŚL. Wojskowi przejmą przemyski szpital?
– Odwiedzam w dawnym Szpitalu Miejskim wujka i od personelu dowiaduję się, że wnet będzie likwidacja oddziału, na którym przebywa, a potem całej placówki – opowiada telefonujący do nas Czytelnik. – Wiem z pewnego źródła, że MON chce z powrotem przejąć część dawnego 114. Szpitala Wojskowego w Przemyślu i powtórnie uczynić zeń placówkę resortową – informuje nas osoba podająca się za dobrze zorientowaną w temacie szpitala przy ul. Słowackiego. Co na te rewelacje mówi wicemarszałek Stanisław Kruczek?
– Byłoby idealnie, gdyby MON przejęło część dawnego 114. Szpitala Wojskowego w Przemyślu – podkreślił nasz rozmówca, który o rzekomych rozmowach ministerstwa z Urzędem Marszałkowskim miał się dowiedzieć już dwa miesiące temu. – Wojsko ma zamiar utworzyć w Przemyślu Batalion Obrony Terytorialnej, więc resortowa placówka byłaby mu bardzo potrzebna – przekonywał. Taka wiadomość niewątpliwie ucieszyłaby pracowników szpitala przy ul. Słowackiego, bo choć Zarząd Województwa Podkarpackiego wciąż powtarza, że wykonywanie dotychczas „ruchy” związane z łączeniem go z Wojewódzkim Szpitalem przy ul. Monte Cassino nie zmierzają do likwidacji, jakoś ich to nie przekonuje. – Ciągle słyszymy, że wszystko jest pod kontrolą i tak jak ma być, ale czujemy się niepewnie – mówią. – Miały powstawać nowe oddziały przy ul. Słowackiego, na przykład geriatryczny, ale jakoś nie powstają, tylko chodzą słuchy o likwidacji wewnętrznego – zauważają.
Nie było rozmów
Okazuje się, że MON nie prowadziło z Zarządem Województwa Podkarpackiego rozmów o przejęciu szpitala przy ul. Słowackiego. Tak nas poinformował odpowiedzialny za lecznictwo w regionie członek Zarządu Województwa Podkarpackiego, Stanisław Kruczek. Na pytania dotyczące likwidacji oddziałów przy ul. Słowackiego wicemarszałek Kruczek odpowiedział: – Zasadniczo połączenie szpitali nie oznacza likwidacji. Oddziały, które służą do zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców będą zachowane. Łączenie w procesie zaproponowanym przez Zarząd Województwa ma na celu zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych mieszkańców subregionu przemyskiego, ale i również zabezpieczenie interesów pracowników łączonych szpitali. Proces trwa od września 2015 roku i jak dotychczas nie było zwolnień grupowych w łączonych podmiotach. Odejście na emerytury osób, które pracowały pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego dało oszczędności ponad 2 milionów złotych – poinformował.
Monika Kamińska



3 Responses to "Przemyślanie boją się likwidacji dawnego Szpitala Miejskiego"