
Rafał Rogowski wyzdrowiał po błogosławieństwie Ojca Świętego
23-letni Rafał Rogowski gdy miał 16 lat, odkrył, że na szyi ma niewielki guzek. Niestety okazało się, że niewinnie wyglądający guzek to poważna sprawa – nowotwór węzłów chłonnych. Lekarze nie ukrywali, że choroba chłopca jest bardzo poważna.
W prokocimskiej klinice, gdzie Rafał się leczył chłopca znalazł pracownik fundacji „Mam marzenie”, która od lat opiekuje się śmiertelnie chorymi dziećmi starając się zrealizować ich najskrytsze marzenia, dla wielu ostatnie w ich krótkim życiu. – Rafał powiedział, że jego marzeniem jest wyzdrowieć, ale tego żadna fundacja nie mogła zrobić. Wyszeptał więc drugie marzenie: – pojechać do Rzymu i spotkać się z papieżem, Janem Pawłem II. I Ojciec Święty podjął go na osobistej audiencji. Tej daty Rafał nie zapomni nigdy: 29 czerwca 2004 roku.
Ponad pół roku walki Rafała z rakiem, sześć chemioterapii i …spotkanie z papieżem. W Rafała wstąpiło jakby nowe życie. Uwierzył, że wyzdrowieje, a przy raku podejście do choroby i nadzieja to przecież podstawa. Rafał przeszedł jeszcze trzy chemioterapie po spotkaniu z papieżem. Czuł się coraz lepiej, miał coraz lepsze wyniki badań. Jest pewien, że to spotkanie z Ojcem Świętym sprawiło, że wyzdrowiał.
Więcej w Super Nowościach


