
KRAJ, MIELEC. Antoni Macierewicz precyzuje, ile chce kupić śmigłowców z Mielca.
W tym roku co najmniej 2, w następnym ma być ich 8 – tyle śmigłowców Black Hawk z Polskich Zakładów Lotniczych w Mielcu ma zasilić siły specjalne. Poinformował o tym minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, sugerując, że w sumie maszyn z PZL może być 21. Nie zdradził jednak sposobu i kosztów ich zakupu. Śmigłowce z Mielca mają być serwisowane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi.
O tym, że maszyny Black Hawk wzmocnią polską armię, szef MON poinformował w poniedziałek (10 bm.) podczas wizyty w PZL Mielec: – Już niedługo, mam nadzieję, takimi śmigłowcami będą latały polskie siły specjalne – zapowiedział Antoni Macierewicz. – Jeszcze w tym tygodniu rozpoczną się rozmowy, aby w tym roku pierwsze śmigłowce z Mielca zostały dostarczone polskim siłom specjalnym – oświadczył, wywołując burzę braw.
„W tym roku co najmniej dwa śmigłowce”
Następnego dnia minister odwiedził Łódź, gdzie złożył deklarację, że maszyny Black Hawk będą serwisowane w tamtejszych Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1. Zdradził też, że w br. MON kupi co najmniej dwa śmigłowce z Mielca, a w przyszłym roku – 8. Z jego słów wynika także, że łącznie w ten sposób może zostać nabytych 21 „Czarnych Jastrzębi”.
Na antenie TVP Macierewicz powiedział, że do polskiej armii zostanie dostarczonych 50 – 70 helikopterów z różnych fabryk na terenie Polski, ale nie wykluczył też zagranicy. Dostawy tych maszyn – jak to ujął – będą odbywać się w odpowiedniej sekwencji czasowej.
Amerykanie są na tak
Sygnały te przyjmowane są w PZL Mielec z wielką euforią. Głos w tej sprawie zabrał nawet amerykański właściciel fabryki, gigant lotniczy – Lockheed Martin Corporation:
– Zakupienie śmigłowców Black Hawk produkowanych w Polsce przez polskich pracowników dla polskich sił specjalnych zaspokoi pilne potrzeby operacyjne Wojska Polskiego i wzmocni sektor maszynowy oraz inżynieryjny polskiej gospodarki. Jesteśmy gotowi na rozpoczęcie negocjacji i zrealizowanie kontraktu, który wzmocni dodatkowo potencjał eksportowy Black Hawk – czytamy w oświadczeniu Lockheed Martin, który w ub.r. za ok. 8 mld dolarów kupił firmę Sikorsky Aircraft, do której należą m.in. PZL-Mielec.
Francuzi żądają odszkodowania
Ale jest i łyżka dziegciu w tej beczce miodu. Francuski koncern Airbus Helicopters, który wygrał unieważniony przez obecny rząd przetarg na dostawę śmigłowców dla polskiej armii, żąda odszkodowania za zerwanie negocjacji. W oświadczeniu producenta Caracali czytamy, że jego oferta offsetowa, która została odrzucona przez polskie władze, to: ok. 13 mld zł inwestycji, 6 tys. miejsc pracy i linia produkcyjna śmigłowców w Łodzi.
Dodatkowo w mediach tzw. głównego nurtu pojawiły się sugestie, poparte opiniami ekspertów, że produkowany w Mielcu Black Hawk jest „ubogim kuzynem” tego z USA. m.in. PZL-Mielec.
Paweł Galek



One Response to "– Dwadzieścia jeden „Czarnych Jastrzębi” dla polskiej armii"