Małysz wraca do korzeni

Adam Małysz i Apoloniusz Tajner. Fot. PZN
Adam Małysz i Apoloniusz Tajner. Fot. PZN

SKOKI NARCIARSKIE. Za miesiąc inauguracja Pucharu Świata 2016/2017.

Adam Małysz, czterokrotny medali igrzysk olimpijskim, mistrz świata i zdobywca Kryształowej Kuli wraca na skocznię. Nasz najlepszy skoczek nie będzie skakał, ale od października tego roku pełni on funkcję dyrektora koordynatora Kadry Narodowej w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej PZN. Adam Małysz i jego trener Apoloniusz Tajner – tę parę zna każdy kibic sportów zimowych w Polsce. Przebojem wdarli się do światowej czołówki skoków narciarskich, a owocem tej współpracy były medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Kryształowe Kule.

Prezes PZN nakreślił zadania dyrektora koordynatora Kadry Narodowej w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej PZN. Adam Małysz rozpoczyna współpracę z trenerami głównymi i sztabami szkoleniowymi Kadr Narodowych w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej w zakresie organizacyjno-sportowym w roli doradcy, eksperta i koordynatora programów szkoleniowych. Będzie pomagał w tworzeniu programów szkoleniowych, koordynował współpracę pomiędzy Kadrami Narodowymi A, B i C (juniorów) w obu dyscyplinach narciarstwa klasycznego, a także doradzał w kwestiach sprzętu. Jako ekspert doradzać będzie Zarządowi PZN oraz Szkołom Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku i Zakopanem, a swoim profesjonalnym wizerunkiem wypracowanym w narciarstwie będzie niewątpliwie wzmacniał pozycję Polskiego Związku Narciarskiego – poinformował Apoloniusz Tajner.

Nie będzie siedział za biurkiem

Adam Małysz po zakończeniu kariery od dawna angażował się w skoki narciarskie, a teraz będzie to robił w znacznie większym i sformalizowanym zakresie. – Przede wszystkim mam nadzorować pracę trenerską i spinać wszystko w całość: kadry, szkoły. Koordynować ich działania, a głównie pomagać, służyć swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami. Do tej pory robiłem to w podobny sposób, ale w znacznie mniejszym zakresie, bo nie miałem na to czasu. Teraz, kiedy mam więcej czasu postanowiłem więcej uwagi i energii poświęcić skokom, czyli temu, w czym zawsze dobrze się czułem – wyjaśnia wielokrotny mistrz świata. Zastrzega jednak, że nie będzie siedział za biurkiem. – Nie nadaję się do pracy w biurze. Dla mnie najważniejsze jest to, że umówiłem się z  PZN na pracę w terenie. Chcę być blisko sportu, a on nigdy nie stoi w miejscu – podkreśla Adam Małysz, który po sezonie 2010/2011 zakończył karierę narciarską, a przez kolejne lata z powodzeniem realizował się jako kierowca rajdowy. O skokach narciarskich jednak nie zapomniał, bowiem jako kierownik ekipy uczestniczył w mistrzostwach świata juniorów w narciarstwie klasycznym i doradzał sztabom szkoleniowym PZN w zakresie planów treningowych.

Duże wsparcie dla Horngachera

Z nowej funkcji Małysza bardzo cieszy się trener główny Kadry Narodowej Stefan Horngacher: – Bez wątpienia Adam będzie dla nas dużym wsparciem. To profesjonalista, był czołowym skoczkiem narciarskim i wie wszystko o tym sporcie. Bardzo się cieszę, że będzie pracował z nami w Polskim Związku Narciarski – mówi opiekun Kadry A.

Jego podopieczni mają za sobą bardzo udany sezon startów na igelicie. Zdominowali rywalizację w zawodach FIS Grand Prix, wygrywając letnią klasyfikację Pucharu Narodów, a indywidualnie bezkonkurencyjny okazał się Maciej Kot,  zwyciężając  w pięciu z sześciu konkursów, w których startował. Trzeci w klasyfikacji końcowej był Kamil Stoch. Na podium zawodów, oprócz Kota, stawali też Stoch i Dawid Kubacki, a punkty zdobyło łącznie dziewięciu Polaków. Tego lata bardzo dobrze prezentowali się też skoczkowie z Kadry Narodowej B oraz C, którzy wywalczyli dodatkowe, siódme miejsce dla Polski w I periodzie Pucharu Świata oraz Pucharu Kontynentalnego 2016/2017.

– Jestem zadowolony z wyników, jakie tego lata osiągnęła Kadra Narodowa A. Wygraliśmy w zasadzie wszystko, co się dało wygrać w FIS Grand Prix. Najbardziej jednak cieszę się z pracy wykonanej w okresie przygotowawczym. Wciąż jednak przed nami dużo do zrobienia, a wszyscy mają jeszcze rezerwy, także Maciek i Kamil – podkreśla trener Stefan Horngacher. – Cieszą miejsca na podium Pucharu Kontynentalnego Kadry Narodowej B i wywalczone przez nią dodatkowe miejsce na Puchar Świata, choć przed zawodnikami też jeszcze bardzo dużo pracy. Chłopcy z Kadry Narodowej C zrobili w ostatnim czasie duży progres i mam nadzieję, że będą to kontynuować – dodaje szkoleniowiec.

Opr. mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.