Czy ktoś chce utrącić kierownika CIS?

Sanockie Centrum Integracji Społecznej powstało w 2012 roku i było pierwszą tego typu jednostką powołaną przez powiat w Polsce. Za tę decyzję samorząd jako jedyny z Podkarpacia został wyróżniony tytułem „Samorządowy Lider Zarządzania 2013 - usługi społeczne”. Fot. Archiwum
Sanockie Centrum Integracji Społecznej powstało w 2012 roku i było pierwszą tego typu jednostką powołaną przez powiat w Polsce. Za tę decyzję samorząd jako jedyny z Podkarpacia został wyróżniony tytułem „Samorządowy Lider Zarządzania 2013 – usługi społeczne”. Fot. Archiwum

SANOK. W maju tego roku do Starostwa Powiatowego w Sanoku wpłynęło anonimowe pismo, skierowane także do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego w Warszawie.

Sanocka prokuratura przygląda się funkcjonowaniu Centrum Integracji Społecznej w Sanoku. Po anonimowym donosie śledczy wszczęli postępowanie w sprawie nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki oraz przekroczenia uprawnień przez jej kierownika.

W maju tego roku do Starostwa Powiatowego w Sanoku wpłynęło anonimowe pismo, (skierowane także do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego w Warszawie), w którym autor zarzuca kierownikowi CIS, Marcinowi Marcinkowskiemu „prowadzenie pewnych interesów i wyciąganie specjalnych dodatkowych korzyści z tą pracą i interesami związanych”.

Chodzi o wykorzystywanie samochodów służbowych niezgodnie z ich przeznaczeniem i niewłaściwe przeprowadzone zapytanie ofertowe dotyczące zamówienia na koordynację projektu pod nazwą „CIS szansa na lepsze życie”. Zdaniem autora donosu, zwycięska oferta została złożona po terminie przez osobę związaną z kierownikiem placówki.

Prokuratura Rejonowa w Sanoku prowadzi obecnie postępowanie przygotowawcze z artykułu 231. kodeksu karnego, czyli przekroczenia obowiązków przez funkcjonariusza politycznego.

Kilkanaście dni temu w CIS-ie stawili się sanoccy policjanci. Funkcjonariusze wystąpili o wydanie dokumentów – kart drogowych samochodów służbowych i dokumentacji związanej z zapytaniem ofertowym na wybór koordynatora projektu.

„Ostatni do odstrzału”
Kierownik placówki nie zgadza się z zarzutami. – Służbowego samochodu do celów prywatnych nie używałem, a zapytanie ofertowe zostało zorganizowane i przeprowadzone zgodnie z prawem – mówi.

Informacje zawarte w donosie nazywa zwykłymi pomówieniami ukierunkowanymi na zdyskredytowanie jego osoby i placówki, którą prowadzi. – Cała sytuacja została wywołana sztucznie i ma związek z działaniami politycznymi. Nie jest tajemnicą, że jestem jedną z niewielu osób na stanowisku kierowniczym zatrudnionym przez byłego starostę Niżnika, których obecna władza się pozbywa i zastępuje „swoimi” – uważa kierownik CIS.

Nasz rozmówca dodaje, że to nie pierwsza sytuacja, w której ktoś próbuje zdyskredytować jego osobę. – Podejmowano liczne próby zmierzające do wykazania nieprawidłowości, których się nie dopuściłem. Przykładem jest oskarżenie o to, że teren placówki jest zaniedbany i brak gospodarki odpadami – wylicza Marcinkowski.

– Prowadzimy działalność głównie z unijnych dotacji, które są szczegółowo rozliczane. Nie ma takiej możliwości, aby zarzucane mi nieprawidłowości przez tyle lat nie zostały wykryte w trakcie kontroli – dodaje kierownik CIS.

Uważa, że autorem donosów jest osoba związana ze Starostwem Powiatowym w Sanoku. – Wskazuje na to m.in. forma sporządzenia doniesienia oraz przywołane tam okoliczności, które wymagały znajomości niejawnych dokumentów, do których dostęp mieli jedynie członkowie zarządu powiatu, kierownictwo działu finansowego starostwa oraz nieliczni wysokiej rangi urzędnicy – mówi Marcinkowski. Sytuację szczegółowo opisał w piśmie skierowanym do starosty i zarządu powiatu, w którym apeluje o podjęcie działań zmierzających do wykrycia sprawcy działającego na szkodę powiatu sanockiego. – Wykorzystywanie dokumentacji samorządowej na szkodę powiatu sanockiego, co w mojej ocenie stanowi przestępstwo – dodaje.

Dodaje, że o wszystkich działaniach w tej sprawie dowiaduje się nieoficjalnie. Sprawę rzekomej nagonki na swoją osobę skierował do wyjaśnienia funkcjonariuszom Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Rzeszowie.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.