Kradzieże samochodów metodą „na kartkę”

Złodzieje już nie muszą włamywać się do samochodu, aby go ukraść. Wystarczy im biała kartka przyklejona na tylnej szybie auta. Fot. Wit Hadło
Złodzieje już nie muszą włamywać się do samochodu, aby go ukraść. Wystarczy im biała kartka przyklejona na tylnej szybie auta. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Złodzieje mają nowy sposób na kradzież aut.

„Ktoś przykleił ci kartkę na tylnej szybie? Nigdy nie wysiadaj z auta. To nowy sposób złodziei na kradzież samochodów” – ostrzegają w sieci internauci. Informacje o pomyśle z kartką już obiegły Internet. W niebezpieczeństwie są przede wszystkim kobiety.

Nowy sposób kradzieży samochodów metodą „na kartkę” polega na tym, że złodzieje białą kartkę naklejają na tylnej szybie zaparkowanego przodem samochodu. Kiedy kierowca chce wyjechać z miejsca parkingowego i cofając widzi papier, który ogranicza mu widoczność, zazwyczaj zatrzymuje się i wysiada, aby go odkleić. I to właśnie jest największy błąd, jaki w tym momencie można popełnić. Okazuje się, że w tym czasie, nie wiadomo skąd wyskakuje złodziej, energicznie wsiada na miejsce kierowcy i odjeżdża, niekiedy potrącając wszystkie osoby, które w tym czasie znajdą się w pobliżu.

Internauci donoszą, że ofiarami kradzieży są zazwyczaj kobiety, które oprócz auta tracą także torebkę, którą najczęściej kładą na przednim siedzeniu, a wraz z nią: dokumenty, pieniądze, klucze do domu i wiele innych cennych przedmiotów.

Jak sytuacja wygląda na Podkarpaciu?
Zapytaliśmy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, czy podobne przypadki odnotowano na terenie naszego województwa. – Ta metoda znana jest policjantom, choć nikt nie posłużył się nią do kradzieży samochodu na terenie naszego województwa. Znana jest też inna, podobna metoda. Sprawcy na tylnym kole samochodu umieszczają pustą plastikową butelkę, która w czasie jazdy wydaje dość głośne i niepokojące odgłosy. Kierowca, chcąc sprawdzić co się stało, wysiada z auta, zazwyczaj zostawia włączony silnik. Wtedy złodziej, będący w pobliżu, wykorzystuje moment i odjeżdża skradzionym samochodem – informuje komisarz Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.

Na pytanie, w jaki sposób można ustrzec się kradzieży, odpowiada. – Warto znać sposoby działania przestępców i jeżeli coś takiego nam się przytrafi, nie reagować tak, jak liczy na to złodziej. Najlepiej odjechać z miejsca, absolutnie nie pozostawiać samochodu z kluczykami w stacyjce. Gdy podejrzewamy, że ktoś nas obserwuje należy zadzwonić pod numer alarmowy policji 997 lub 112 – mówi Tabasz-Rygiel.

Od początku roku, na Podkarpaciu odnotowano ponad 90 kradzieży samochodów. Wiele z nich udaje się odzyskać, jednak spora część skradzionych pojazdów niemal od razu rozbierana jest na części i sprzedawana.

Agata Flak

4 Responses to "Kradzieże samochodów metodą „na kartkę”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.