Trudne mecze Siarki i Miasta Szkła

Garry Bell. Fot. Wit Hadło
Garry Bell. Fot. Wit Hadło

KOSZYKÓWKA. PLK. Siarka Tarnobrzeg jedzie do Radomia, Miasto Szkła do Włocławka.

Przed ekipą z Tarnobrzega kolejny ciężki pojedynek. Siarkowcy, którzy nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa zmierzą się w Radomiu z wicemistrzem Polski Rosą.

W ekipie trenera Zbigniewa Pyszniaka w sobotę powinien już zadebiutować 26-letni Travis Releford. Mierzący 198 cm Amerykanin  jest absolwent renomowanej uczelni Kansas, którą ukończył w 2013 roku, a w zespole z Tarnobrzega może z powodzeniem występować jako rzucający obrońca jak i niski skrzydłowy. Powinien on być sporym wzmocnieniem „Jeziorowców”, którzy w ostatnim meczu mimo porażki zaprezentowali się całkiem nieźle. Zespół z Radomia rozpoczął sezon od zwycięstwa w Krośnie, ale kolejne dwa mecze niespodziewanie zakończył porażkami. Dużym problemem radomian, którzy rywalizują też w Champions League są kontuzje. Z gry wypadł Daniel Szymkiewicz, a dobrze znany w Tarnobrzegu Gary Bell doznał kontuzji kolana we wtorek na Łotwie. Amerykanin w ub. sezonie był liderem siarkowców, a w tym jest mocnym punktem Rosy. Wobec problemów kadrowych w czwartek klub z Radomia podpisał kontrakt z 24-letnim skrzydłowym Jarosławem Zyskowskim, który zagra już w sobotę.

Poprzeczka idzie w górę

Anwil Włocławek, 11-krotny medalista mistrzostw Polski, trzykrotny zdobywca Pucharu Polski, triumfator Superpucharu Polski i 4. zespół poprzedniego sezonu już w sobotę stanie na drodze rewelacyjnie spisującego się w swoim debiucie PLK, Miasta Szkła Krosno. Wprawdzie Anwil po raz ostatni gościł na podium mistrzostw Polski 6 lat temu, to jednak w niczym nie zmienia to faktu, że w porównaniu z poprzednimi meczami krośnieńskiego beniaminka, tym razem poprzeczka będzie zawieszona zdecydowanie wyżej. Podopieczni Michała Barana, którzy wygrali 3 ostatnie mecze i w tabeli PLK zajmują wysokie 2. miejsce, w dobrych humorach udają się w podróż do województwa kujawsko-pomorskiego ale doskonale zdają sobie sprawę, że kontynuowanie zwycięskiej serii będzie bardzo trudne. Optymizmem może napawać formą, jaką w ostatnich dniach prezentują  krośnianie. – W ostatni meczu ze Startem w II połowie pokazaliśmy siłę charakteru i mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem. Popełnialiśmy mniej indywidualnych błędów i to było kluczem do trzeciego zwycięstwa w tym sezonie – mówił po ostatnim pojedynku Michał Baran.

Anwil, który poprzedni sezon zakończył na 4. miejscu, obecnie z bilansem 1-2 zajmuje dopiero 14. miejsce. W trzech rozegranych pojedynkach, sobotni rywal Miasta Szkła, odniósł tylko jedno zwycięstwo w Hali Mistrzów z King Szczecin oraz zanotował dwie wyjazdowe porażki (w Starogardzie Gdańskim i Dąbrowie Górniczej). W ekipie chorwackiego szkoleniowca, Igora Milicicia jest aż pięciu obcokrajowców: Josip Sobin, Toney McCray, Tyler Haws, Fiodor Dmitriew oraz mierzący 217 cm, Boris Bojanovsky. Mózgiem drużyny są jednak Polacy: Robert Skibniewski i doskonale znany w Krośnie (grał tu w sezonie 2012/2013) Kamil Łączyński. To nie jedyny podkarpacki akcent w ekipie z Włocławka, gdzie w tym sezonie gra również znany z występów w Sokole Łańcut i Siarce Tarnobrzeg, Kacper Młynarski.

ROSA Radom – SIARKA Tarnobrzeg; sobota, godz. 18

ANWIL Włocławek – MIASTO SZKŁA Krosno; sobota, godz. 18

rm, mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.