
RZESZÓW. Sanepid zorganizował kolejne spotkanie dla nauczycieli, pedagogów i samorządowców poświęcone nowym narkotykom. Do listopada w regionie doszło do 19 zatruć.
– Jeśli zsumuje się wszystkie najgorsze efekty metamfetaminy, LSD i ekstazy otrzyma się efekt, jaki czasem obserujemy po dopalaczach. Tak np. zachowywał się mężczyzna za kierownicą samochodu zatrzymany przez innego kierowcę. Wywalał język, rzucał się, wywijał nogami, pluł, zupełnie jak małpa w klatce – mówił na konferencji w Rzeszowie dr hab. n. farm. Marek Wiergowski z gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej.
Ofiary zatruć dopalaczami, z bardzo podobnymi objawami (problemy z oddychaniem, zaburzenia świadomości, nieprzytomne) zazwyczaj trafiają na szpitalny oddział ratunkowy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. Co najgorsze, lekarze nie bardzo wiedzą jak im pomóc, bo nigdy nie wiadomo, jakie substancje psychoaktywne zawiera dany dopalacz, a to się niestety ciągle zmienia.
Kontrole i jeszcze raz kontrole
– Kluczem do rozwiązania problemów z dopalaczami są permanentne kontrole, które przeprowadzamy, i ciągłe szkolenia nauczycieli, pedagogów, służby celnej, więziennej, samorządowców, wszystkich środowisk mogących mieć styczność z dopalaczami – mówi dr Adam Sidor, podkarpacki państwowy wojewódzki inspektor sanitarny.
Dzięki m.in. takim działaniom na Podkarpaciu znacznie spadła liczba zatruć dopalaczami. W tamtym roku było ich sto osiemdziesiąt, w tym dziewiętnaście. To nie znaczy jednak, że problem przestał istnieć. W regionie nadal działają dwa sklepy z dopalaczami (w Rzeszowie i Krośnie) i choć tę liczbę już można uznać za sukces, bo w roku 2010 było ich dwadzieścia osiem, to ciągle trudno je na dobre zlikwidować.
– Wszystko bierze się stąd, że w danym obiekcie wciąż zmieniają się podmioty gospodarcze. My prowadząc działania kontrole rekwirujemy towar i podejmujemy decyzje unieruchamiające obiekt. Niestety, w tym samym dniu powstaje tam nowa działalność gospodarcza – mówi inspektor.
Tylko w tym roku kontrolerzy inspekcji sanitarnej zabezpieczyli ponad 1000 produktów i nałożyli na ich właścicieli ponad 370 000 złotych kar. Do badań od 2010 roku przekazano łącznie 3977 próbek z podejrzeniem zawartości środków odurzających lub substancji psychotropowych. W ogólnej liczbie przekazanych próbek stwierdzono w 2319 przypadkach substancje psychoaktywne niewykazane w załącznikach do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii środki zastępcze. W 37 przypadkach stwierdzono zarówno substancje wykazane w załącznikach do ustawy, jak i środki zastępcze.
Badania przeprowadzane są w Izbie Celnej w Przemyślu, która dysponuje laboratorium specjalizującym się m.in. w badaniach środków zastępczych.
Anna Moraniec



6 Responses to "Po dopalaczach ludzie zachowują się jak… małpa w klatce"