Szpital zabezpieczy kredyt… własnym majątkiem

Stanisław Krasny, dyrektor szpitala w Jarosławiu, nie boi się wziąć kredytu pod zastaw majątku własnego szpitala. Wie, że po modernizacji szpital będzie w stanie spłacić wszystkie raty pożyczki. Fot. Viktoria Krakowska
Stanisław Krasny, dyrektor szpitala w Jarosławiu, nie boi się wziąć kredytu pod zastaw majątku własnego szpitala. Wie, że po modernizacji szpital będzie w stanie spłacić wszystkie raty pożyczki. Fot. Viktoria Krakowska

JAROSŁAW. Centrum Opieki Medycznej chce zaciągnąć kredyt w wysokości 8 mln zł pod hipotekę placówki.

To niezmiernie rzadko spotykana sytuacja w skali Polski, zwykle kredyt dla szpitala poręcza w banku samorząd jako organ założycielski placówki. Dlaczego w tym przypadku wybrano takie rozwiązanie? Czy chodzi o spłatę długów wymagalnych, o które w imieniu wierzycieli upomina się komornik? – Nic podobnego. Planujemy po prostu inwestycję, a właściwie trzy duże inwestycje wartości ok. 30 mln zł i potrzebujemy na to wkładu własnego. To w biznesie jak najbardziej racjonalne rozwiązanie – mówi Stanisław Krasny, dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu.

Na takie rozwiązanie zgodził się już zarząd powiatu, a 28 października radni podjęli także uchwałę o obciążeniu nieruchomości Centrum Opieki Medycznej hipoteką „w związku z potrzebą zaciągnięcia kredytu”. Nie wiadomo jeszcze, czy zabezpieczeniem będzie majątek ruchomy szpitala, czyli będący na jego wyposażeniu sprzęt, czy sama nieruchomość. Wszystko to będzie zapewne treścią ogłoszonego przetargu i rozmów z bankiem, który go wygra.

Wyższy standard, wyższy kontrakt
Dyrektor mówi, że kredyt jest niezbędny, bo jest właśnie na etapie przetargów na powstanie wielofunkcyjnego budynku dla potrzeb bloku operacyjnego, oddziału ginekologicznego-położniczego i neonantologicznego oraz traktu porodowego. Planuje także budowę nowoczesnego szpitalnego oddziału ratunkowego z lądowiskiem na dachu szpitala oraz termomodernizację budynków placówki. Dyrektor Krasny zapewnia, że nie ma żadnego zagrożenia jeżeli chodzi o spłatę zadłużenia ani obaw, że bank może zająć majątek szpitala.

Przyznaje, że zadania przed nim duże i kosztowne, ale bez podnoszenia standardu leczenia i poszerzenia oferty szpital nie ma szans na rozwój i zwiększenie kontaktu. A większy kontrakt to większe wpływy i budżet szpitala, a więc i pieniądze na spłatę kredytu.

Co będzie, jeśli nie będą mogli spłacić kredytu?
– Nasza decyzja nie oznacza, że rezygnujemy z dofinansowania tej inwestycji z pieniędzy z Regionalnego Programu Operacyjnego, czyli środków unijnych – tłumaczył na sesji Tadeusz Chrzan, starosta jarosławski. – W przyszłym roku, kiedy konkurs zostanie ogłoszony, powiat będzie składać odpowiedni wniosek, bo taka możliwość istnieje. Kredyt stanowi zabezpieczenie niezbędne do jak najszybszego rozpoczęcia tej inwestycji, gdyż cała dokumentacja już jest i nie możemy dłużej czekać. Ma to m.in. związek z powstaniem w COM Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, będącego elementem Podkarpackiego Systemu Ratownictwa Medycznego, na który otrzymamy minimum 10 mln złotych z budżetu państwa.

Czy na wypadek problemów ze spłatą kredytu hipotecznego komornik mógłby zająć szpitalny sprzęt? Według prawników, rzadko zdarzają się przypadki, żeby to szpital poręczał swoim majątkiem kredyt, ale powiat i tak nie uniknie odpowiedzialności w przypadku niespłacania go przez szpital. Wynika to bowiem ze znowelizowanej w tym roku ustawy o działalności leczniczej.

Anna Moraniec

Leave a Reply

Your email address will not be published.