Potknięcie nie wchodzi w grę

Piłkarze Stali Rzeszów mają powody do radości i oby tak zostało po sobotnim meczu. Jeśli wygrają, do lidera z Ostrowca Świętokrzyskiego tracić będą zaledwie 2 punkty. Fot. Wit Hadło
Piłkarze Stali Rzeszów mają powody do radości i oby tak zostało po sobotnim meczu. Jeśli wygrają, do lidera z Ostrowca Świętokrzyskiego tracić będą zaledwie cialis 5 mg every day 2 punkty. Fot. Wit Hadło

III LIGA. W sobotę ostatnie dwa mecze w tym roku. Kluczowe dla układu czołówki.

– Zostało nam do wykonania jeszcze jedno, bardzo ważne zadanie – podkreśla przed meczem cialis generico 20 mg opiniones z MKS Trzebinia/Siersza Marcin Wołowiec, trener Stali Rzeszów. Biało-niebiescy nie mają prawa się potknąć.

W sobotę ostatnie dwa mecze w 2016 roku, przełożone z powodu zalanych wodą boisk. Rywalem Stali na Stadionie Miejskim w Rzeszowie będzie drużyna pogrążona w kryzysie. MKS w fatalnym stylu przerżnął cztery ostatnie spotkania. Bilans bramek: 3-10! W Tarnowie Unia podejmie Garbarnię Kraków, która na cialis online deutschland finiszu też wyhamowała – ostatnie zwycięstwo odniosła w połowie października. Wyniki tych spotkań zadecydują o tym, jak wyglądać będzie czub tabeli. KSZO mistrzostwa jesieni już nie straci, ale może poczuć oddech konkurencji na swoich plecach. Drużyna z Ostrowca Świętokrzyskiego uzbierała 35 punktów, Stal i Garbarnia mają ich po 30. No i jest jeszcze Resovia (29), która zapowiada, że wiosną namiesza w czołówce.

Stal wygrała rywalizację z Resovią i to ona otrzyma większe finansowe wsparcie z ratusza. Jednak wciąż nie wiemy, jak wysoka będzie nagroda. Mówiło się o 1 mln zł i ok. 500 tysiącach zł od rzeszowskich biznesmenów. – Konkrety? Nie pomogę panu. Z prezydentem online pharmacy discount code Tadeuszem Ferencem i jego ludźmi najwcześniej spotkamy się za kilka dni, bo na razie są zajęci innymi sprawami. Czekamy na zaproszenie. Mam nadzieję, że będzie to konstruktywna dyskusja – usłyszeliśmy od Jacka Szczepaniaka, prezesa piłkarskiej Stali.

Trener Marcin Wołowiec can women take cialis sprawami finansowymi wolałby się w ogóle nie zajmować. – Nie jesteśmy zamożnym klubem, więc przydadzą się każde pieniądze. Jestem szczęśliwy nie dlatego, że wygraliśmy wyścig po kasę, ale że zdobyliśmy więcej punktów. Mają kolosalne znaczenie, przecież walczymy o awans – tłumaczył bez mydlenia oczu. – Teraz najważniejszy jest mecz z Trzebinią. Przeciwnik przeżywa trudne chwile i koniecznie musimy to wykorzystać. Moi piłkarze nie noszą głów w chmurach, wiedzą, że jesteśmy dopiero w połowie drogi do wymarzonego celu – dodaje.

Biało-niebiescy miewali jesienią różne okresy. Potrafili ograć KSZO i Motor Lublin na ich boiskach, ale też dać plamę w Nowotańcu. Bywało i tak, że nie wykorzystywali okazji, gubiąc u siebie punkty z Unią czy JKS-em Jarosław. W sobotę stalowcy mają jednak przypominać drużynę, która rozbiła przy Hetmańskiej 6-1 Wierną Małogoszcz. Wszystkich kibiców ucieszyły bramki Piotra Prędoty, który przełamał 2-miesięczną niemoc.

Ostry zjazd w dół MKS Trzebinia/Siersza to spore zaskoczenie, bo w małopolskiej drużynie nie brakuje doświadczonych oraz ciekawych piłkarzy (Dariusz Gawęcki w obronie, Kamil Włodyka w pomocy, Marek Mizia w ataku). MKS strzela sporo bramek, ale dużo też traci (27) – tylko cztery zespoły są pod tym względem gorsze.

STAL RZ. – MKS TRZEBINIA/SIERSZA
Sobota, godz. 13

Tomasz Szeliga

3 Responses to "Potknięcie nie wchodzi w grę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.