Omijajmy na razie przejście w Medyce

Nasze służby graniczne odprawiają normalnie podróżnych, ale protest w Szeginiach już wydłużył kolejki do 3 godzin oczekiwania na wjazd i wyjazd. Fot. Monika Kamińska
Nasze służby graniczne odprawiają normalnie podróżnych, ale protest w Szeginiach już wydłużył kolejki do 3 godzin oczekiwania na wjazd i wyjazd. Fot. Monika Kamińska

MEDYKA, SZEGINIE. Protest ukraińskich podróżnych po ich stronie granicy, który rozpoczął się w piątek, 18 listopada, około godz. 11.30 już wydłużył czas oczekiwania na przejściu granicznym w Medyce do trzech godzin na wjazd i wyjazd. A może być gorzej. Służby graniczne apelują, by jadąc na Ukrainę czy powracając z niej wybierać inne podkarpackie przejścia graniczne.

Z naszych ustaleń wynika, że Ukraińcy blokują drogi dojazdowe do przejść granicznych Szeginie – Medyka oraz Jagodzin – Dorohusk na Lubelszczyźnie. Protestują przeciwko tzw. 5- dniówkom. Chodzi o to, że ukraińskie przepisy zmuszają współwłaściciela pojazdu, który ma go na spółkę z Polakiem do przekraczania nim granicy minimum raz na 5 dni. Ukraińskim podróżnym to się nie podoba, bo jest, nie ukrywajmy, dość dla nich uciążliwe. Liczą, że protestami na granicy zmuszą swoich urzędników do zmian tych przepisów. Czy tak się stanie nikt nie wie, podobnie jak nikt nie wie, ile czasu potrwają protesty i czy ograniczą się tylko do dwóch wymienionych przejść.

Na razie sytuacja w Medyce nie jest jeszcze tragiczna, bo czasy na wjazd i wyjazd to 3 godziny, ale jeśli protest będzie trwać, może dojść do „zakorkowania” przejścia. Straż Graniczna apeluje, by na razie nie kierować się na medyckie przejście, a na Korczową, Budomierz lub Krościenko.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, protesty przeciw „5-dniówkom”, które miały miejsce wcześniej na przejściach granicznych Lubelszczyzny kończyły się po około 3 godzinach.

emka

One Response to "Omijajmy na razie przejście w Medyce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.