
RZESZÓW. 40-letni Mariusz C. opuścił Rzeszów i zamieszkał w województwie świętokrzyskim.
Mieszkańcy osiedla Baranówka mogą odetchnąć z ulgą. Mariusz C., groźny pedofil, który czeka na decyzję o umieszczeniu go w ośrodku dla wyjątkowo niebezpiecznych przestępców w Gostyninie, bo jak orzekli biegli sądowi wciąż zagraża dzieciom, wyjechał z Rzeszowa. Teraz blady strach padł na rodziców z powiatu starachowickiego w woj. świętokrzyskim, gdzie zamieszkał zwyrodnialec.
– Mariusz C. przebywa aktualnie na naszym terenie, w powiecie starachowickim – potwierdza asp. Monika Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Pochodzący ze Stalowej Woli 40-letni Mariusz C. za molestowanie seksualne dzieci spędził za kratami łącznie 15 lat. Po raz pierwszy sąd skazał go w 1998 r. (Mariusz C. miał wówczas 22 lata) na rok więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Po dwóch latach zwyrodnialec zaatakował upośledzoną dziewczynkę i jej młodszego brata. Odsiedział 5 lat, a zaraz po wyjściu z więzienia w 2004 r. skrzywdził 10-letniego chłopca. Mariusz C. wrócił za kraty na 10 lat.
Może się mścić na dzieciach
Gdy wyszedł na wolność w lipcu br., zamieszkał na os. Baranówka. Wieść o kryminalno-pedofilskiej przeszłości sąsiada szybko rozniosła się wśród mieszkańców osiedla. Ci zamarli z przerażenia. – Nasze dzieci są w niebezpieczeństwie! Ten zwyrodnialec może w każdej chwili je zaatakować! Jak żyć na jednym osiedlu z takim człowiekiem?! – bulwersowali się rodzice.
Ich obawy były uzasadnione, gdyż, zdaniem biegłych psychiatrów i seksuologów, Mariusz C. nie rozumie swoich czynów. Mało tego, twierdzi, że to, co robił z dziećmi, nie jest niczym złym, a winą za wieloletnią odsiadkę obarcza właśnie je i może się przez to na nich mścić.
Trafi do Gostynina?
Stąd też decyzja dyrekcji Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu o wysłaniu do sądu wniosku o objęcie Mariusza C. tzw. ustawą o bestiach – przez co śladem innego niebezpiecznego pedofila Mariusza T., mógłby zostać umieszczony w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, placówce dla wyjątkowo groźnych pedofilów i morderców, którzy pozostając na wolności mogliby stanowić olbrzymie zagrożenie. Ostateczna decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła, bo Mariusz C. gra na zwłokę, zasypując sąd kolejnymi wnioskami i zażaleniami, odwlekając przez to w czasie termin posiedzenia sądu. Do tej pory złożył już m.in. wnioski o wyłączenie od orzekania w jego sprawie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Groźny pedofil wyniósł się z Baranówki"