
KOSZYKÓWKA NA WÓZKACH. W najbliższy weekend w Koninie koszykarze na wózkach Startu Rzeszów stanął przed szansą ponownego zdobycia Pucharu Polski.
– Finał mamy niemal pewny, ale to nas nie zadowala – przekonuje Jan Cyrul, kapitan rzeszowskiej drużyny. Rzeszowianie, którzy znakomicie radzą sobie w rozgrywkach ligowych, gdzie już zapewnili sobie awansu do grona czterech najlepszych zespołów w Polsce, zmagają się ostatnio z kłopotami kadrowymi i również w Koninie nie zagrają w optymalnym składzie. – Tomek Garstka wypadł na ze składu przynajmniej na miesiąc. Rozwalił palca, miał ściąganego paznokcia. Kontuzja wprawdzie drobna, ale bolesna i potrzeba trochę czasu, by to wszystko się zaleczyło. W Koninie zabraknie także Grzegorza Sujdaka. Wraca natomiast do skład Michał Garbacz, który wyszedł już ze szpitala i powinien być gotowy do gry w ten weekend – informuje Jan Cyrul, który za najgroźniejszych rywali dla rzeszowskiego Startu uważa ekipy z Kielc i Konstancina. – Wyjeżdżamy w sobotę rano. Pierwsze dwa mecze, oczywiście nikogo nie lekceważąc, powinny być spacerkami. A potem czekać nas będzie prawdopodobnie finał. Mam nadzieję, że zwycięski – kończy kapitan rzeszowskich wózkarzy.
Program turnieju: Mustang Konin – IKS GTM Konstancin (s. 9.30), ŁTRS Łódź – Start Wrocław (s. 11.30), Pactum Scyzory Kielce – Mustang Konin (s. 13.30), Start Rzeszów – ŁTRSN Łódź (s. 15.30), IKS GTM Konstancin – Pactum Scyzory Kielce (s. 17.30), Start Wrocław – Start Rzeszów (s. 19.30), mecz o 5. miejsce (n. 9), mecz o 3. miejsce (n. 11.30), finał (n. 13).
mj


