Doświadczenie kontra młodzież

Od postawy rozgrywającej Anny Kaczmar (z lewej) w dużym stopniu zależy, czy Developres wróci z Legionowa i Sopotu bogatszy o punkty. Fot. Paweł Bialic
Od postawy rozgrywającej Anny Kaczmar (z lewej) w dużym stopniu zależy, czy Developres wróci z Legionowa i Sopotu bogatszy o punkty. Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA KOBIET. ORLEN LIGA. Developres SkyRes gra w poniedziałek w Legionowie z drużyną złożoną z samych Polek. To w ekstraklasie sytuacja bez precedensu.

– Legionovia jest nieobliczalna i groźna, zwłaszcza w swojej hali. To nie będzie łatwy mecz – mówił przed wyprawą na Mazowsze Jacek Skrok, trener szóstego w tabeli Developresu SkyRes Rzeszów. Pojedynek będzie miał odpowiednią temperaturę, bo u miejscowych nie brakuje siatkarek z Podkarpacia.

Motywacji nie zabraknie z pewnością Agacie Skibie. 25-letnia przyjmująca w poprzednim sezonie występowała w Developresie, był moment, gdy zdobywała najwięcej punktów i uchodziła za transferowy strzał w dziesiątkę. Potem już tak kolorowo nie było i zawodniczce podziękowano. W Legionovii Skiba znalazła swoją przystań. Gra regularnie, nieźle odbiera zagrywkę i bywa całkiem skuteczna w ataku – zdobywa średnio 8 punktów w meczu. Z Karpat Krosno do Legionowa trafiły Ewelina Mikołajewska (przyjmująca) i Anna Bączyńska (atakująca). Mikołajewska okazała się wzmocnieniem, Bączyńska to zastępczyni Moniki Bociek, czołowej bombardierki Orlen Ligi. Siostra Grzegorza, atakującego ZAKSY, w ubiegłym roku poprowadziła juniorki Legionovii do mistrzostwa Polski. Po odejściu Malwiny Smarzek (Chemik Police) została jedną z najważniejszych postaci klubu, w którym roi się od siatkarek na dorobku.

Pogonili Włocha
Legionovia to drugi najmłodszy zespół ekstraklasy, z zaledwie 31-letniem Robertem Strzałkowskim na ławce. Ten były rozgrywający Skry Bełchatów zastąpił w trakcie poprzedniego sezonu Ettoriego Guidettiego. Włoski trener razem ze swoim rodakiem od przygotowania fizycznego skompromitowali się „rewolucyjnymi” metodami przygotowawczymi. Skutek był tak opłakany, że szefowie wstrząsanej problemami finansowymi Legionovii (utrata sponsora SK Bank) pogonili obcokrajowców gdzie pieprz rośnie. Nie wiadomo, czy to z powodu przykrych doświadczeń z cudzoziemcami, ale skład Legionovii opiera się wyłącznie na Polkach. To w Orlen Lidze sytuacja wyjątkowa, pozostałe 13 klubów zatrudnia bowiem 36 zagranicznych siatkarek.

2 tysiące kilometrów w trasie
Faworytem spotkania jest dużo bardziej doświadczona ekipa Developresu, przez wielu ekspertów (m.in. Ireneusza Kłosa, byłego trenera kadry kobiet) typowana do miejsca na podium. Rzeszowianki grają jednak w kratkę, punkty zdobywają i tracą seriami, a ich trener rozkłada ręce i przekonuje, że u pań to normalne. – Nie ma takiej przewagi, której nie dałoby się roztrwonić.

Developres jest jednak świadom, iż w Legionowie żadnego spacerku nie będzie. Naprzeciwko stanie drużyna pozbawiona kompleksów, waleczna, nieustannie obserwowana przez Jacka Nawrockiego. W tym roku selekcjoner reprezentacji Polski zaprosił do szerokiej kadry aż 8 zawodniczek Legionovii.

Mający 5 punktów więcej od poniedziałkowego rywala Developres rozpoczął wyczerpujący tydzień. Prosto po meczu w Legionowie rzeszowski zespół uda się do Sopotu, gdzie już w środę zmierzy się z Atomem Treflem. – Szkoda, że telewizja nie bierze pod uwagę, że w błyskawicznym tempie musimy się przemieścić setki kilometrów. Potem mamy jeszcze jedną zbitkę: jedziemy do Łodzi i zaraz gramy w Toruniu. Można było inaczej ułożyć kalendarz – narzekał trener Jacek Skrok. W ciągu trzech dni Developres pokona blisko 2 tysiące kilometrów.

LEGIONOVIA – DEVELOPRES
Poniedziałek, godz. 18
Transmisja w Polsacie Sport

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.