Kolejki do lekarzy nie maleją

Mimo że na leczenie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej w 2015 roku przeznaczono w regionie blisko 285 mln zł (o 12 mln zł więcej niż w roku poprzednim), a na szpitalnictwo 1 mld 736 mln zł (o 94 mln zł więcej), kolejki nie zmniejszyły się. Fot. Wit Hadło
Mimo że na leczenie w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej w 2015 roku przeznaczono w regionie blisko 285 mln zł (o 12 mln zł więcej niż w roku poprzednim), a na szpitalnictwo 1 mld 736 mln zł (o 94 mln zł więcej), kolejki nie zmniejszyły się. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Na zdrowie płacimy coraz więcej, a…

Większe nakłady finansowe na służbę zdrowia mają się nijak do dostępności leczenia. Według NIK, w porównaniu do roku 2014, średni czas oczekiwania na świadczenia w 2015 r. wydłużył się w przypadku siedmiu spośród dziewięciu analizowanych rodzajów oddziałów szpitalnych oraz pięciu, spośród dziewięciu analizowanych, rodzajów poradni ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Dlaczego?

– Kolejki to nie tylko kwestia pieniędzy, ale również braku niektórych specjalistów, szczególnie dziecięcych. Bywa, że placówka ma niewykonania, a mimo to pacjenci czekają w niej w wielomiesięcznych kolejkach, bo jeden lekarz nie może pracować „na okrągło”. Z naszych kontroli wynika również, że do niektórych lekarzy nie zgłasza się nawet 30 proc. pacjentów zapisanych na wizytę, to też wydłuża kolejki – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie.

Rzecznik dodaje, że co roku NFZ wydaje więcej pieniędzy na nowe procedury medyczne np. PET czy bardzo kosztowne programy lekowe.

A pacjenci czekają coraz dłużej
Najdłużej pacjenci w 2015 roku czekali na konsultację w poradniach genetycznych dla dzieci (średnio 189 dni), endokrynologicznych dla dzieci (180 dni) – na Podkarpaciu powyżej 200 dni, endokrynologicznych (164 dni), immunologicznych dla dzieci (148 dni) oraz chorób tarczycy (148 dni). Problemy były również w dostępie do świadczeń szpitalnych. Najdłużej na Podkarpaciu (powyżej 200 dni) chorzy czekają na przyjęcie na oddział rehabilitacji leczniczej.

Jak wskazuje NIK, szczególnie długo pacjenci oczekują nadal na świadczenia endoprotezoplastyki stawu biodrowego (na Podkarpaciu średnio powyżej 1 tys. dni) i stawu kolanowego (800 dni) oraz zabiegów związanych z leczeniem zaćmy (600 dni).

Mimo że szpitale mają moce przerobowe
Jednocześnie NIK zwraca uwagę, że NFZ płaci za leczenie pacjentów poza granicami Polski w ramach tzw. transgranicznej opieki zdrowotnej. Refundacja dotyczy przede wszystkim kosztów operacji usunięcia zaćmy. Dzieje się tak pomimo niepełnego wykorzystania potencjału świadczeniodawców: blisko 90 proc. szpitali deklaruje, że mogłaby wykonywać więcej zabiegów bez zwiększania zatrudnienia i zakupu dodatkowego sprzętu, a zawarte kontrakty mogłyby być wyższe o ok. 18 proc.

Anna Moraniec

5 Responses to "Kolejki do lekarzy nie maleją"

Leave a Reply

Your email address will not be published.