
RZESZÓW. W poniedziałek Sąd Rejonowy podczas posiedzenia miał zabrać 50 tys. zł byłemu posłowi PSL oskarżonemu o branie łapówek.
Nadal nie ma rozstrzygnięcia w sprawie przepadku 50 tys. zł kaucji wpłaconej przez Jana Burego, byłego posła PSL, oskarżonego o korupcję. Podczas poniedziałkowego 8-minutowego posiedzenia w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie miały być rozpatrzone wnioski prokuratorskie dotyczące takiego orzeczenia. Jednak przewodnicząca składu orzekającego, sędzia Katarzyna Baryła, wyłączyła się z tej sprawy. Nie wyznaczono jeszcze kolejnego terminu w sprawie zabrania kaucji Buremu.
Sądowe posiedzenie w sprawie przepadku poręczenia majątkowego Jana Burego zostało wyłączone z jawności. Liczni dziennikarze z podkarpackich mediów byli tylko chwilę w sali rozpraw. Jak wyjaśniła sędzia Katarzyna Baryła, jest to postępowanie przygotowawcze, a nie ogłoszenie wyroku, dlatego nie powinny w nim uczestniczyć media. Uśmiechnięty Jan Bury w rozmowie z dziennikarzami wyraził zgodę na publikację swojego wizerunku i podanie swoich danych osobowych.
Z reporterami po kilkuminutowym posiedzeniu Jan Bury nie chciał rozmawiać. W jego imieniu krótkiego komentarza udzielił obrońca, Andrzej Mucha. – Sędzia wyłączyła się z prowadzenia tej sprawy. Nie udzielamy żadnych wypowiedzi – stwierdził mecenas.
Sędzia wyłączyła się z prowadzenia posiedzenia
Dlaczego sędzia wyłączyła się z prowadzenia postępowania przygotowawczego? – zapytaliśmy Alicję Kuroń, rzeczniczkę Sądu Rejonowego. – Sędzia, która uczestniczyła w posiedzeniu, otrzymała 18 listopada z katowickiej prokuratury uzupełniające akta sprawy i na ich podstawie podjęła decyzję, że wyłączy się z prowadzenia postępowania w sprawie Jana B. – poinformowała nas rzecznik Sądu Rejonowego. – Po zapoznaniu się z dokumentami stwierdziła, że prowadziła już sądowe sprawy innych osób, które były powiązane z byłym posłem i dlatego, jej zdaniem, powinna się wyłączyć.
Mariusz Andres



16 Responses to "Tajna i krótka rozprawa Burego"