Może mniej pomników, a więcej miejsc do parkowania?

Monika Kamińska

PrzemyÅ›l od niedawna bogatszy jest. Na przykÅ‚ad o pomniki huzara, uÅ‚ana i po koniu dla każdego, żeby tak samotnie nie stali. No i jeszcze bardzo ważnÄ… kwestiÄ™ rozstrzygano ostatnio na sesji Rady Miejskiej – jaki tu skwer nazwać Wyszehradzkim. Sprawa pozornie nie tak ważka, ale bez dyskusji siÄ™ nie obyÅ‚o.

A tymczasem zima jak zwykle zaskoczyła w końcówce listopada drogowców, bo jak możemy sami sprawdzić, ślisko jest jak diabli na jezdniach i chodnikach, a w centrum Przemyśla tłoczno. Jak zawsze. Mając na uwadze powyższe, parę dni temu wyruszyliśmy odpowiednio wcześnie z Zasania, by zdążyć na konferencję odbywającą się przy Piłsudskiego. Okazało się wszelako, że nie dość wcześnie. Bo choć mimo zaskoczenia drogowców śniegiem, udało się bezkolizyjnie pokonać most Orląt, „schody” zaczęły się oczywiście przy szukaniu miejsca do postoju.

Dyskusje o parkingach w mieście już były, nawet całkiem sporo. Kto ma oczy, ten widzi, że w Przemyślu miejsc do parkowania jest za mało, oczywiste. Ceny za parkowanie w centrum miały pewnie zniechęcać, ale jakoś nie zniechęcają. I tak w powszedni dzień przed południem nie sposób znaleźć miejsca do zaparkowania. Po wykonaniu paru honorowych „rundek” po parkingu przy Berka Joselewicza wyjeżdżamy z niego, ale w pobliżu także nie ma gdzie zaparkować. Radośnie objeżdżamy po Jagiellońskiej i Słowackiego „pół miasta”, by wreszcie zaparkować w okolicach Waygarta. Teraz pozostaje tylko „przebieżka” stromą ulicą po śliskim chodniku. Szybka, bo już późno, i radosna, bo przecież udało się nam w Przemyślu zaparkować!

Cóż jednak zrobić, gdy miejsc na parkingi nie ma. Na pomniki sÄ…, jest też „pomnikowa” wola. Parkingowej nie ma? Wracamy przez miasto i widzimy za przystankami na JagielloÅ„skiej skwer im. Rotmistrza Pileckiego. Od lat wielu mówiÅ‚o siÄ™, że ma tam powstać galeria o wdziÄ™cznej nazwie „PrzemyÅ›l”. Galeria „Sanowa” powstaÅ‚a zgoÅ‚a gdzie indziej i ma siÄ™ dobrze, a skwer noszÄ…cy imiÄ™ tak dzielnego czÅ‚owieka nadal „straszy” swoim wyglÄ…dem i bardziej tak pod wieczór jest fajnym miejscem spotkaÅ„ dla różnych ludzi muszÄ…cych siÄ™ napić. Na razie nikt nie wpadÅ‚ na pomysÅ‚ postawienie tu jakiegoÅ› pomnika, na szczęście. Ale mógÅ‚by tu powstać swoisty „pomnik” ku czci rozsÄ…dku w postaci parkingu na przykÅ‚ad. Miejsca jest chyba dość nawet na taki dwupoziomowy. Na pewno nie sprawiÅ‚oby to, że w centrum PrzemyÅ›la zniknÄ…Å‚by problem z parkowaniem, ale pozwoliÅ‚oby go chociaż nieco zniwelować. Może warto o tym pomyÅ›leć, zamiast o kolejnym pomniku? Przynajmniej byÅ‚by jakiÅ› pożytek dla miasta…

Redaktor Monika Kamińska

One Response to "Może mniej pomników, a więcej miejsc do parkowania?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.