Bez butów i w kajdankach na rękach… uciekł policjantom

Kamilowi D. grozi nawet 12 lat więzienia. Już wkrótce rozpocznie się jego proces. Fot. Archiwum
Kamilowi D. grozi nawet 12 lat więzienia. Już wkrótce rozpocznie się jego proces. Fot. Archiwum

RZESZÓW, BRZOZÓW. To była jedna z najbardziej brawurowych ucieczek przestępcy w kraju. Kłopot w tym, że nie powinna mieć absolutnie miejsca.

Ta historia jest wręcz nieprawdopodobna i jednocześnie niesamowicie wstydliwa dla rzeszowskiej policji. 20-letni Kamil D. zatrzymany za brutalny rozbój uciekł policjantom ze szpitala w centrum Rzeszowa. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że miał ręce skute kajdankami i nie miał butów, które wcześniej odebrali mu mundurowi. Pomimo strzałów oddanych z pistoletu przez policjanta 20-latek uciekł. Okazało się, że później popełnił kolejne przestępstwa. Teraz jego sprawa trafiła do sądu.

Historia 20-latka rozpoczęła się jeszcze w maju. Kamil D. dokonał rozboju przy ul. Asnyka, a jego ofiara doznała ciężkich obrażeń. Policjanci bardzo szybko zatrzymali napastnika i trafił on do policyjnego aresztu. 20-latek od kilku lat jest już doskonale znany rzeszowskim stróżom prawa i jakiś czas temu miał zasądzony wyrok skazujący go na pobyt w zakładzie poprawczym do 21. roku życia, w którym to zakładzie zresztą już wcześniej przebywał.

Ucieczka ze szpitala
W policyjnym areszcie Kamil D. miał poczuć się źle, dlatego policjant z policjantką przewieźli go na badania do szpitala przy ul. Szopena. Wcześniej w areszcie odebrano mu buty, a na stopy miał włożone obuwie w formie klapek. Podczas badania RTG lekarz kazał policjantom przepiąć kajdanki 20-latkowi z tyłu do przodu. W pewnym momencie młody mężczyzna zaczął uciekać. Policjantka nie wiedzieć czemu nie ruszyła w pogoń za zatrzymanym. Uczynił to jej partner, który w pewnym momencie zaczął strzelać z pistoletu. A przypomnijmy, że pościg miał miejsce w samym centrum Rzeszowa około południa. 20-latek bez problemu uciekł policjantowi. Policjanci zarządzili obławę w całym mieście, ale D. się z niej wymknął.

Zatrzymany podczas awantury w domu
Mężczyzna ponad miesiÄ…c ukrywaÅ‚ siÄ™ przed mundurowymi. OkazaÅ‚o siÄ™, ze 20-latek ukryÅ‚ siÄ™ w Zmiennicy, miejscowoÅ›ci niedaleko Brzozowa. I wÅ‚aÅ›nie stamtÄ…d policjanci otrzymali zgÅ‚oszenie o czÅ‚owieku, który zaatakowaÅ‚ mieszkaÅ„ców jednego z domów nożem. – W sumie ranne zostaÅ‚y 3 osoby – mówiÅ‚ nam wówczas podkomisarz Jacek Kocan z zespoÅ‚u prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

To nie koniec historii, bo zbiegły przestępca ani myślał dobrowolnie się poddać i stoczył małą bitwę z policjantami. Jeden z funkcjonariuszy doznał uszkodzenia nogi. Finalnie policjantom udało się obezwładnić 20-latka.

Co ciekawe, Kamil D. jest doskonale znany policjantom, podobnie jak jego ojciec. Ten ostatni poszukiwany jest od niedawna przez policjantów listem gończym za to, że zadał cios w brzuch innemu mężczyźnie, powodując u niego ciężkie obrażenia.

Co dalej ze sprawÄ… 20-latka? – Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów skierowaÅ‚a wÅ‚aÅ›nie do SÄ…du Rejonowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko Kamilowi D. oskarżonemu o szereg przestÄ™pstw, w tym dokonanie na terenie Rzeszowa rozboju. Po dokonaniu tego przestÄ™pstwa i zatrzymaniu, Kamil D. zdoÅ‚aÅ‚ siÄ™ jednak uwolnić. W zwiÄ…zku z tym po ponownym zatrzymaniu, przedstawiono mu dodatkowy zarzut samouwolnienia – mówi Ewa Romankiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury OkrÄ™gowej w Rzeszowie. – Ponadto Kamil D. oskarżony zostaÅ‚ o kierowanie gróźb karalnych wobec mieszkaÅ„ców gminy Brzozów i spowodowanie u nich obrażeÅ„ ciaÅ‚a oraz kierowanie w tym samym czasie gróźb karalnych i stosowanie przemocy fizycznej wobec funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie podejmujÄ…cych czynnoÅ›ci zwiÄ…zane z jego ponownego zatrzymaniem po samouwolnieniu. Wobec Kamila D. stosowany jest Å›rodek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – dodaje.

sas

6 Responses to "Bez butów i w kajdankach na rękach… uciekł policjantom"

Leave a Reply

Your email address will not be published.