Tysiące rodzin mogą stracić alimenty na dzieci

- Jeśli w styczniu wzrośnie najniższe wynagrodzenie, to te powiększone dochody będą brane pod uwagę dopiero przy ubieganiu się o świadczenie na okres zasiłkowy od października 2018 roku. Natomiast jeśli rodzic podejmie pracę, załóżmy w lutym w przyszłym roku, to wtedy przyjmuje się dochód za pierwszy pełny miesiąc po miesiącu, kiedy nastało zatrudnienie i ten dochód dolicza się do tego, który obecnie braliśmy pod uwagę, czyli za 2015 rok - tłumaczy Elwira Kochanowska-Pięciak, wicedyrektor MOPS w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło
– Jeśli w styczniu wzrośnie najniższe wynagrodzenie, to te powiększone dochody będą brane pod uwagę dopiero przy ubieganiu się o świadczenie na okres zasiłkowy od października 2018 roku. Natomiast jeśli rodzic podejmie pracę, załóżmy w lutym w przyszłym roku, to wtedy przyjmuje się dochód za pierwszy pełny miesiąc po miesiącu, kiedy nastało zatrudnienie i ten dochód dolicza się do tego, który obecnie braliśmy pod uwagę, czyli za 2015 rok – tłumaczy Elwira Kochanowska-Pięciak, wicedyrektor MOPS w Rzeszowie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE, RZESZÓW. Sytuacja samotnych rodziców od stycznia znowu się pogorszy.

Od stycznia 2017 r. wzrośnie płaca minimalna. Przez to nawet 100 tys. rodziców może przekroczyć próg dochodowy uprawniający do pobierania świadczenia z funduszu alimentacyjnego na dzieci. To 725 zł. Samotni rodzice apelują do rządu o podniesienie progu dochodowego, który nie był zmieniany od 2008 roku.

Co trzecie uprawnione w Polsce dziecko nie dostaje zasądzonych alimentów. Według raportu Krajowego Rejestru Długów, zaległości z tego tytułu sięgają 4,6 mld zł. Sytuacja samotnych rodziców od stycznia znowu się jednak pogorszy. Dlaczego?

Świadczenia z funduszu alimentacyjnego przysługują dziecku do ukończenia 18 lat albo w przypadku, gdy się uczy, do ukończenia 25. roku życia. Może się o to starać rodzic, któremu drugi nie płaci zasądzonych alimentów. Jednak świadczenie nie należy się wszystkim dzieciom, którym sąd przyznał alimenty. Trzeba się zmieścić w progu dochodowym 725 zł na osobę. Obecnie płaca minimalna to ok. 1350 zł netto, ale już od stycznia ta kwota wzrośnie do ok. 1459 zł netto.

– Zarabiam najniższą krajową i na córkę pobieram 400 zł alimentów z funduszu – mówi Jolanta z Rzeszowa. – Ale od stycznia płaca minimalna wzrośnie i automatycznie przekroczę ten próg dochodowy.

Kobieta żali się nam, że to nie jest normalne, żeby osoba, która zarabia tak mało, że mniej w stałej pracy nie można, nie dostanie świadczenia, które na dziecko się powinno należeć. Wszystko dlatego, że o 9 zł przekroczy próg dochodowy.

Stowarzyszenie „Dla naszych dzieci” wyliczyło, że przez zmianę najniższej krajowej świadczenie straci nawet 100 tys. dzieci. Działacze walczą o podniesienie progu dochodowego do kwoty 1516,11 zł netto na osobę w rodzinie.

W akcję włączył się Rzecznik Praw Dziecka i Rzecznik Praw Obywatelskich. Obaj panowie apelują o modyfikacje przepisów i wprowadzenie „złotówki za złotówkę”. Dzięki temu rodzic, który przekracza próg o kilka złotych, nie straciłby świadczenia na dziecko.

Blanka Szlachcińska

10 Responses to "Tysiące rodzin mogą stracić alimenty na dzieci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.