Pokrzywdzone jest dziecko

Blanka Szlachcińska1Dzieci, których rodzice się rozstali, przeżywają bardzo trudny okres, ale zamiast zostać otoczone przez państwo dobrą opieką, muszą się zmierzyć z biurokracją i paranoją systemu prawnego w Polsce.

Weźmy pod uwagę sytuację: matka, ojciec i dwoje dzieci. Rodzice się rozstają, jedno z nich ma drugiemu płacić alimenty na dzieci zasądzone przez sąd rodzinny. Ale rodzic się uchyla. Drugi, pod którego opieką są dzieci, dopiero po dwóch miesiącach bez pieniędzy (a za coś trzeba dzieciom w tym czasie kupić jedzenie, ubrania) może zgłosić się do komornika po odpowiednie zaświadczenie i iść z nim do MOPS-u do Funduszu Alimentacyjnego. Tam zaczynają się kolejne schody, bo trzeba spełniać odpowiednie wymogi, w tym dochodowe. Jeśli ten jeden rodzic zarobi zbyt dużo, czyli ponad 2175 zł netto (w przypadku rodzica z jednym dzieckiem to 1450 zł netto) to już o świadczeniach z funduszu może sobie pomarzyć. Nawet jeśli zmieści się w progu dochodowym, to dostanie nie więcej niż 500 zł na dziecko bez względu na to, czy sąd przyznał wyższą kwotę.

Ten system jest beznadziejny. Przede wszystkim karze dziecko za to, że jeden rodzic uchyla się od płacenia alimentów. Powinno się po pierwsze: zlikwidować próg dochodowy, bo nie widzę powodu, żeby dziecku odbierać pieniądze, które mu się należą. Nieważne, czy drugi rodzic radzi sobie lepiej, czy gorzej. Dziecko ma zasądzone alimenty i powinno je dostać bez względu na wszystko. Po drugie: fundusz powinien wypłacać całą zasądzoną kwotę, a nie tylko do 500 zł. Dziecka nie powinno obchodzić to, że państwo nie potrafi sobie poradzić z egzekwowaniem alimentów czy zadłużenia z tego tytułu. Dziecko nie wybiera sobie rodziców i nie powinno ponosić konsekwencji ich błędów.

Redaktor Blanka Szlachcińska

3 Responses to "Pokrzywdzone jest dziecko"

Leave a Reply

Your email address will not be published.