
TARNOBRZEG. Miasto rozbłysło świątecznymi ozdobami. Magistrat ujawnia, ile za nie zapłacono.
6-metrowy renifer, brama w kształcie bombki, iluminacje w fontannach, choinki na rondach i ornamenty przy latarniach. Na takie ozdoby świąteczne postawił w tym roku tarnobrzeski magistrat.
Mieszkańcy Tarnobrzega chwalą nowe ozdoby świąteczne i od paru dni robią sobie z nimi tysiące zdjęć. My sprawdziliśmy, ile kosztowały świecidełka, które przez najbliższe tygodnie mają wprowadzać w mieście bożonarodzeniowy nastrój.
Jak co roku, głównym elementem przypominającym o zbliżających się świętach jest choinka na Rynku. W tym roku jest to świerk kłujący, o wysokości 9 m, podarowany przez mieszkańca Miechocina. Niewykluczone, że jest to ostatnie ścięte drzewo jakie zdobi centrum miasta, bo prezydent przymierza się, aby w miejscu, gdzie co roku stawiana jest choinka posadzić drzewo, które upiększałoby Rynek przez kolejne lata.
Kolejne z tegorocznych ozdób to gigantyczny renifer świetlny, którego podziwiać można na placu Surowieckiego obok magistratu i brama w kształcę bombki, którą ustawiono niedaleko pomnika Bartosza Głowackiego. Obie dekoracje robią wrażenie i przechodnie chętnie się z nimi fotografują.
Miasto na ozdoby, które po raz pierwszy pojawiły się w mieście w zeszłym roku wydało 20 tysięcy. Na nowe, które stoją w mieście od kilku dni kolejne 23 tysiące złotych.
– Umowa, którą podpisaliśmy z dostawcą dekoracji jest tak skonstruowana, że obowiązuje przez trzy kolejne lata. Pierwszą taką podpisaliśmy rok temu, drugą teraz, a trzecią dotyczącą kolejnych ozdób, podpiszemy za rok. Każde z ozdób przez trzy lata będą przez miasto dzierżawione, a po tym okresie staną się naszą własnością – mówi Grzegorz Kiełb, prezydent Tarnobrzega. – W tym roku całkowity koszt dekoracji wynosi więc 43 tysiące złotych.
mrok
[print_gllr id=200417]


