Odpowiedzą przed sądem za incydent na Panachydzie

Grupa oskarżonych została podczas zajścia poskromiona przez policję. Fot. Kamil Krukiewicz
Grupa oskarżonych została podczas zajścia poskromiona przez policję. Fot. Kamil Krukiewicz

PRZEMYŚL. Pamiętne zdarzenia z tegorocznej Panachydy w Przemyślu znajdą swój finał przed tutejszym Sądem Rejonowym. Właśnie prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 19 osobom.

Przypomnijmy: 26 czerwca z greckokatolickiej katedry ruszyła ulicami Przemyśla procesja Panachydy. Tymczasem przy ulicy Słowackiego zebrała się grupa ludzi, która, według aktu oskarżenia, miała złośliwie przeszkadzać publicznemu wykonywaniu aktu religijnego. Tak tego rodzaju przestępstwo kwalifikuje kodeks karny, przewidując za nie karę do dwóch lat pozbawienia wolności. Do tego 19 oskarżonych ( od 19 do 45 lat) miało obrażać uczestników procesji z powodu ich ukraińskiego pochodzenia oraz próbować uniemożliwić im dalszy przemarsz. Łącznie za takie czyny grozi do 3 lat więzienia.

Grupa oskarżonych została podczas zajścia poskromiona przez policję. Doszło do przepychanek,

na jednym z uczestników procesji podarto ukraińską wyszywankę. Miało chodzić o to, że była ona czarno-czerwona, czyli w kolorach banderowskiej flagi. Świadkowie zajścia, z którymi rozmawialiśmy, utrzymują, że grupa wznosiła nie antyukraińskie, a antybanderowskie hasła, a uczestnicy Panachydy mieli na nie odkrzykiwać „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi”.

Trudno powiedzieć, czy sprawa trafi na wokandę jeszcze w tym roku.

emka

3 Responses to "Odpowiedzą przed sądem za incydent na Panachydzie"

Leave a Reply

Your email address will not be published.